TVP Info) Z ujawnionego w najnowszym odcinku serialu „Reset” stenogramu rozmowy, którą przeprowadziła 9 maja 2010 r. w Moskwie Angela Merkel z pełniącym obowiązki prezydenta RP Bronisławem Komorowskim, wynika, że Nagroda Karola Wielkiego przyznana Donaldowi Tuskowi w tym samym roku była docenieniem prowadzenia polityki resetu z Rosją.
Niemiecki parlament znów odrzucił projekt ograniczenia prędkości na autostradach. Niech go w końcu przegłosują i skończą opowiadać te bzdury. Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy. A najgorzej poukładane mają ludzie jeżdżący samochodami. Ci którzy jeżdżą szybko, to już najwięksi zwyrodnialcy pośród szalonych – normalnie izolatka na oddziale zamkniętym. Jednak wciąż pozostaną na wolności. Zamysł niemieckiej Partii Zielonych by ograniczyć prędkość na autostradach po raz kolejny nie wypalił. Oni nigdy się nie poddadzą i kiedyś swój pomysł przegłosują. Podobno będzie czyściej, bezpieczniej i ruch będzie bardziej płynny. Na 100, a nawet 200 procent, tylko dowodów brak. Niemieckie autostrady wciąż bez ograniczeń Ograniczenie prędkości do 130 km/h. To był plan Partii Zielonych na zeszły piątek w niemieckim Bundestagu. Nowy projekt odrzucono, tak samo jak ten sprzed pół roku. Tym razem za odrzuceniem głosowało 498 z 631 głosujących parlamentarzystów, większość nie uwierzyła, że od niskich prędkości zależy niemieckie zdrowie. Tam gdzie nie ma ograniczenia prędkości, możemy w Niemczech wciąż jechać ile fabryka dała. Oraz emitować do woli dwutlenek węgla i powodować zagrożenie katastrofą w ruchu lądowym. Bo szybka jazda według zielonych jest z zasady zła, dlatego do swojego projektu wrócili już po kilku miesiącach od poprzedniej przegranej. Wysokie prędkości to wielkie zanieczyszczenie. Nie da się ukryć, że jadący 200 km/h na godzinę samochód zużywa więcej paliwa niż ten jadący 120. Tym samym szkodliwych substancji emituje też znacznie więcej. Zielonym nie chodzi jednak o pokazywanie wymiernych wartości, chodzi o zasady. Mercedes A 35 AMG. Idealny na dojazdy do pracy po autostradzie. Dlatego pomysł wprowadzania ograniczeń nigdy nie upadnie. Pomysłodawcy sami zapewne nie wierzą, że wprowadzenie limitu realnie wpłynie na poziom zanieczyszczenia w ich kraju. Jeśli wierzą, to tym gorzej dla Niemców, że polegają na religii w kwestii spalin. Tego nie da się nawet w wiarygodny sposób zmierzyć. Niemcy po prostu mają się dostosować. Do świata, w którym transport indywidualny podporządkowany jest obniżaniu poziomu emisji spalin. Drogi Hansie, wszystko co lubiłeś robić już się skończyło. Jeżdżenie szybko – przykro mi, ale to już koniec, za dużo spalisz. Prowadzić samochód samemu – również nie da rady, zastąpią cię autonomiczne pojazdy. Musisz dojrzeć do świata, który ktoś wymyślił za ciebie zbytnio nie zastanawiając się czy jego pomysł ma sens. Ta koncepcja nie trzyma się kupy. Jak donosi Deutsche Welle: Przewodniczący komisji transportu w parlamencie Cem Ozdemir (Zieloni) podkreślał, że wobec rozwoju technologii pojazdów autonomicznych, czyli kierowanych przez komputer, ograniczenia prędkości są tylko kwestią czasu. Jak mówił, nie będzie już wówczas możliwe, aby na jednym pasie samochody jechały 130 km/h a na innym 250 km/h. Co chyba ostatecznie dowodzi, że Partia Zielonych ma pewien problem z oceną w jakim miejscu stoi motoryzacja i rozwój autonomicznej jazdy. Upłyną lata świetlne zanim samochody nie będą wymagały kierowcy. To nie przeszkadza zielonym chcieć ograniczeń już teraz, bo nieistniejące roboty siedzące okrakiem na silniku są lepsze. Niemieckie autostrady nie są wcale niebezpieczne. Wpływ spalin z samochodów jeżdżących z prędkością ponad 130 km/h na ogólny poziom zanieczyszczenia jest nieznany i zapewne znikomy w porównaniu z tym ile emitują statki wiozące do Europy samochody i części. Zresztą badania nie są ostatnio w modzie niezależnie od opcji politycznej. Autonomiczne samochody w ruchu ulicznym nie istnieją. A i tak ktoś te trzy rzeczy skleja do kupy, walcząc o ustalenie limitu prędkości. I nie zamierza się poddać. Ograniczenie prędkości w Niemczech wielce mnie nie rozpala, ale Michała już bardzo. 130 km/h to nie tragedia, gdy jadę płacąc ze swojej kieszeni za paliwo. Gdy kiedyś Partia Zielonych dopnie swego i przegłosuje limit, tylko wzruszę ramionami i uronię góra jedną łzę. Lecz nie z powodu utraconej prędkości, z której korzysta niewielu. Ich wygrana będzie znaczyć, że lobby niemieckich producentów samochodów przegrało z ruchem, którym ma argumenty na poziomie antyszczepionkowców i nie waha się ich użyć. Będą pojawiać się też kolejne pomysły, które nie rozwiązują żadnych problemów, a tylko kreują alternatywną rzeczywistość. Jeśli można na poważnie myśleć, że limit prędkości na autostradzie to rzecz niezbędna z punktu widzenia ekologii, to można już wymyślić wszystko.
Autostrada w Niemczech (fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER) Mateusz Żuchowski. 16.09.2019 14:12, aktualizacja: 22.03.2023 18:04. Wiele ostatnio mówi się o fatalnym
Na autostradzie A1 w okolicach Pelplina (Pomorskie) samochód osobowy zderzył się z ciężarówką. Kierowca tira był zakleszczony w pojeździe. Po uwolnieniu, w ciężkim stanie trafił do szpitala. Ranne zostały także dwie inne osoby. Z tira, na jezdnię w stronę Gdańska, wylała się farba. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami. Do zdarzenia doszło około godziny na 36. kilometrze, na węźle Ropuchy w kierunku Gdańska. Samochód ciężarowy przewożący materiały budowlane - worki z cementem i wiadra z farbą - zderzył się z autem osobowym. Po zderzeniu tir wypadł z drogi i uderzył w skarpę. Kierowca został zakleszczony w pojeździe. - Po dojeździe na miejsce zdarzenia strażakom kilkanaście minut zajęło uwolnienie kierowcy ciężarówki. Następnie został on przekazany ratownikom medycznym - informuje Konrad Majewski ze straży pożarnej w ciężarówki w ciężkim stanieNa zablokowanej jezdni, w kierunku Gdańska, lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Starogardzie Gdańskim. Jego stan określany jest - przez służby - jako osobowym podróżowała trzyosobowa rodzina. Kobieta i jej 9-letnie dziecko zostali przewiezieni karetką do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Mąż kobiety nie wymagał wypadku na autostradzie wylała się farbaAgata/Kontakt24Utrudnienia dla kierowców Na razie policja nie przekazuje, co było przyczyną zdarzenia. W miejscu wypadku tworzą się utrudnienia dla kierowców. - Tir przewoził materiały budowlane, które wylały się na jezdni. Ruch odbywa się tylko lewym pasem - mówi Anna Kinder z tczewskiej czekają na specjalistyczną zamiatarkę, która oczyści tamKontakt24, zdjęcia głównego: BG_player/Kontakt24 Skoro jedziesz np. z Warszawy do granicy, to pewnie tą samą drogą będziesz wracać. Przejazd A2 w obie strony autem osobowym to wydatek 216 zł. Obecnie za tę kwotę można kupić ok. 34 litry oleju napędowego – jeśli jedziesz dieslem, to powinno wystarczyć na pokonanie 500 km. Oznacza to w praktyce, że przejazd autostradą dubluje wW walce ze skutkami burz zginęło dwóch strażaków i jeden policjant. Ulewne deszcze spowodowały powodzie i przerwy w dostawie prądu w Nadrenii Północnej-Westfalii, Nadrenii-Palatynacie i Kraju Saary. Według prognoz Niemieckiej Służby Pogodowej (DWD) ekstremalne, ciągłe opady deszczu powinny ustąpić w czwartek opady deszczu spowodowały gigantyczne szkody w Nadrenii Północnej-Westfalii, Nadrenii-Palatynacie i Kraju Saary. — ًKim (@Boeckx__) July 15, 2021 Dziś (czwartek w wielu miejscach powinny rozpocząć się prace porządkowe. Premier Nadrenii Północnej-Westfalii, Armin Laschet, chce dziś odwiedzić miasto Hagen, które szczególnie mocno zostało dotknięte powodzią. Das #Hochwasser fordert auch in #Solingen ein Todesopfer. #Feuerwehr — Solinger Tageblatt (@SGTageblatt) July 15, 2021 Dwóch strażaków i jeden policjant zginęli podczas akcji ratunkowych W Altena zginął 46-letni strażak, który ratował mężczyznę. Strażak wpadł do wody i utonął. Kilka godzin później 52-letni strażak upadł podczas pracy na elektrowni Werdohl-Elverlingsen. Pomimo akcji ratunkowej mężczyzny nie udało się uratować. Risiko Burgberge? Vgl. #Altena und #Landshut #Hochwasser — Gudrun Riedl (@galoki) July 15, 2021 Wciąż nie ma śladu po 53-letnim strażaku z miejscowości Jöhstadt, który zaginął w trakcie powodzi. Policja prowadzi poszukiwania na ziemi i z powietrza. Sześć domów zawaliło się w Eifel. Zaginęło do 60 osób Z powodu powodzi zawaliło się sześć domów w miejscowości Eifel. Najpierw media informowały o zaginięciu 30 osób. Teraz liczba wzrosła do 60. Znaleziono cztery ciała. 25 innym domom grozi zawalenie. Dramatische Aufnahme aus Kommern im Landkreis Euskirchen am nordwestlichen Rand der Eifel (erhalten über unsere Report-Gruppe)#Hochwasser #eifel #Starkregen — Unwetter-Freaks (@MichaelHutter6) July 15, 2021 Ponad 1000 osób musiało opuścić swoje domy w Hückeswagen W miejscowości Hückeswagen rzeka Bevertalsperre wylała z brzegu. Ponad 1000 osób musiało opuścić swoje domy. Dla poszkodowanych utworzono ośrodek tymczasowy w tamtejszej szkole podstawowej. Deutsche Bahn ostrzega pasażerów Niemiecka kolej poinformowała pasażerów o trudnościach występujących na torach w Nadrenii Północnej-Westfalii. Wiele linii kolejowych jest nieprzejezdnych. Wichtiger Reisehinweis: Der Bahnverkehr ist in NRW weiterhin durch Unwetterschäden beeinträchtigt. Bitte informiert euch regelmäßig auf bzw. im DB Navigator und auf über die aktuelle Lage. #Unwetter #Starkregen #Hochwasser — Deutsche Bahn Personenverkehr (@DB_Bahn) July 14, 2021 Autostrada A61 została zamknięta Niemiecka policja poinformowała, że autostrada A61 między Bliesheim a Meckenheim została całkowicie zamknięta z powodu tamy Steinbachtalsperre w Euskirchen, która grozi pęknięciem. #Hochwasser #Stolberg #Aachen #Starkregen — dagoon37 (@dagoon37) July 15, 2021 Zdjęcie: ChiccoDodiFC Źródło:
WARSZAWA WYSYŁA KOMUNIKAT Z OSTRZEŻENIEM. PO ULEWIE TRASA S8 CAŁKOWICIE ZALANA! Fot. Policja. Intensywne opady deszczu, które spowodowały chaos w Warszawie, stworzyły serię poważnych problemów dla całego miasta. Władze miejskie starają się ostrzec mieszkańców i przekazać istotne informacje za pośrednictwem aplikacji 19 115.
Ook in de landen om ons heen grote problemen door regen- en wateroverlast. Ook verschillende snelwegen in #België en het westen van #Duitsland zijn afgesloten zoals hier de #A61 tussen Kerpen en Meckenheim. #hoogwater — Verkeersinfo Europa (@Verkeersinfo_EU) July 15, 2021 W Niemczech trwa walka ze skutkami powodzi. Niestety nie skończyło się przy tym na zalanych budynkach oraz ewakuowaniu mieszkańców. Wiadomo już, że śmierć poniosły 42 osoby, głównie z zachodniej części kraju. Poza tym zalane zostały nawet autostrady, blokując lub nawet uszkadzając całe setki pojazdów. Szczególnie mocno dotknięta została autostrada A61 między Kerpen oraz Meckenheim. To właśnie tę trasę możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu. Poza tym woda stanęła między innymi na autostradzie A1 między Levekusen oraz Burscheid, a także na A3 między Kolonią a Oberhausen. W całym Zagłębiu Ruhry należy spodziewać się olbrzymich korków, a okolice Kolonii oraz Duisburga stały się wręcz całkowicie nieprzejezdne. Bieżące informacje na ten temat można znaleźć na stronie niemieckiego automobilklubu ADAC, pod tym linkiem. W lewym górnym roku należy wejść w menu „Infos anzeigen”, natomiast wybrać podmenu „Verkehrslage” i zaznaczyć „Verkehrsfluss”. Kolorem czerwonym oznaczą się wówczas drogi najbardziej zakorkowane, a biało-czarna szachownica wyznaczy odcinki całkowicie zamknięte. Sytuacja z godziny 16:30, okolice Kolonii:
Autostrada A60 ( niem. Bundesautobahn 60 (BAB 60) także Autobahn 60 (A60)) – autostrada w Niemczech przebiegająca na linii wschód-zachód, składająca się z dwóch niepołączonych ze sobą odcinków od granicy z Belgią koło Steinebrück do skrzyżowania z autostradą A1 na węźle Wittlich oraz od skrzyżowania z autostradą A61 na
Masz samochód z silnikiem Diesla niespełniający normy Euro 5 lub Euro 6? Jeździsz nim czasem do Niemiec? Najeździj się do oporu autostradą A40, bo od lipca 2019 r. możesz już nie mieć takiej okazji. Choć póki co zakazy obowiązujące starsze samochody wysokoprężne brzmią zdecydowanie groźniej niż są tego warte, to niemieckie sądy nie ustają w staraniach, by jednak uprzykrzyć kierowcom życie. Ich najnowszym dziełem jest zakaz ruchu po niektórych fragmentach autostrady A40. Ma on obowiązywać od lipca przyszłego roku. Ponadto zakaz obejmie także ruch starszych diesli po niektórych dzielnicach Gelsenkirchen oraz po centrum Essen. Co więcej, nie jest to jedyna podobna wiadomość w ostatnich dniach. Dosłownie kilka dni wcześniej można było usłyszeć o podobnych doniesieniach dotyczących innych miast. W 2019 r. podobne utrudnienia będzie można napotkać także w Kolonii i Bonn. Dorzućmy do tego Berlin, Frankfurt, Stuttgart, Aachen i Moguncję, a sprawa zacznie się robić nieciekawa. Tym bardziej, że włodarzom we Frankfurcie i Berlinie nie wystarczy zakaz ruchu dla pojazdów niespełniających normy Euro 4. W tych miastach ograniczenia mają objąć nawet modele spełniające kryteria Euro 5. Żeby lepiej uwidocznić, o jakich autach mowa, dodajmy że chodzi tu nie tylko o potwory w rodzaju Audi Q7 V12 TDI, ale także zupełnie normalne samochody w bardziej ekologicznych wersjach, jak choćby Ford Fiesta Econetic z 1,6-litrowym turbodieslem. A spróbujcie tylko wjechać do Berlina Volkswagenem Lupo 3L TDI. Jeśli plany Niemców wypalą, to wyjedziecie z tego miasta szybciej, niż zdążycie powiedzieć pompowtryskiwacz. Co z tego, że takie Lupo pali 3 l na 100 km, skoro spełnia zaledwie normę Euro 4. W oczach niemieckich sądów i urzędników jest to najwyraźniej synonim śmiercionośnej machiny zagłady. W przeciwieństwie do 6,6-litrowego BMW 760Li z turbodoładowanym V12. Volkswagen Lupo 3L TDI, znany także jako Niszczyciel Światów. Ograniczenia ruchu w miastach to jednak niewielki problem. W mieście zwykle mamy jakąś alternatywę, jak choćby autobus czy taksówkę. Pomysł na ograniczenie ruchu starszych diesli na najbardziej ruchliwych fragmentach autostrady A40 będzie jednak zdecydowanie bardziej uciążliwy. Jeśli ktoś więc dojeżdża w taki sposób do pracy, to przed lipcem przyszłego roku będzie musiał pomyśleć o objazdach. Albo o wymianie auta. Niektóre miasta i landy w Niemczech protestują przeciwko podobnym wyrokom sądowym, ale jak widać, nie wszystkie. Wśród wyjątków można wymienić Monachium, o czym pisał w sierpniu Tymon. Jeśli jednak w tak szybkim tempie zakazy zaczną się pojawiać wszędzie i rozprzestrzeniać, to w ciągu kilku lat paroletnim dieslem będzie można pojeździć co najwyżej po swoim podwórku, a i to pod warunkiem, że sąsiad nas nie podkabluje. Co zatem pozostaje? Jak to co… polowanie na okazje. Kilkuletnie diesle w doskonałym stanie same się przecież nie kupią, jak już przekroczą granicę z Polską.
Autostrada A2 zalana w Niemczech. Świadek pokazał, co tam się działo. Niedziela nadal deszczowa. W niedzielę na wschodzie i południowym wschodzie kraju prognozowane jest zachmurzenie duże z
Blisko Frankfurtu powstała pierwsza e-autostrada w Niemczech. Zelektryfikowany odcinek trasy pozwoli na ograniczenie emisji dwutlenku węgla, co jest korzystne dla naszego klimatu. Sieć trakcyjna współdziała z hybrydowymi pojazdami Scania R450, posiadającymi pantografy. Jedna z ciężarówek dostarczona została do firmy z materiałami budowlanymi Knauf. Elektryfikacja dróg Christopha Dorna, dyrektor Grupy Knauf podkreśla, że to projekt, który jest dobrze wpisany w ich zobowiązanie do odpowiedzialnego użytkowania wszystkich zasobów. Dzięki temu projektowi jest szansa na uzyskanie informacji, które mogą pomóc w uzyskaniu zrównoważonego charakteru procesów logistycznych, zwłaszcza w obszarach metropolitalnych. Reszta ciężarówek należy do firm: Meyer Logistics, Schanz, Merck i Contargo. Każdy z nich porusza się codziennie po odcinku e-autostrady. Pojazdy gromadzą dane, które zostaną użyte do badania korzyści, jakie możemy zyskać dzięki elektryfikacji dróg. Obniżenie emisji CO2 Używanie hybrydowych ciężarówek do organizowania transportu ma stać się często używaną technologią, która pozwoli na obniżenie emisji dwutlenku węgla. Samochody ciężarowe wyposażono w sprzęt, dzięki któremu mogą korzystać z elektrycznych sieci. W ich wyposażeniu są pantografy, automatycznie podłączające się do kabli, które są pociągnięte na zewnętrznym obszarze autostrady. Pojazdy korzystają z prądu nie tylko po tym jak zostaną podłączone do kabli, ale również potem, ponieważ akumulatory ładują się w trakcie jazdy e-drogą. W planach jest wdrożenie e-autostrad na 1000 km niemieckich dróg. Ekologiczny transport krajowy w Niemczech przyczyni się do zmniejszenia dwutlenku węgla. Testowy odcinek e-autostrady Międzynarodowy dostawca usług logistycznych Contargo otrzymał hybrydowy pojazd Scania na potrzeby pilotażowego projektu. Dyrektor współzarządzający w Contargo, Heinrich Kerstgens podkreśla: Jeśli opinie będą pozytywne i jeśli około jedną trzecią niemieckich autostrad wyposażymy w zelektryfikowane sieci trakcyjne, w przyszłości około 80 procent zarejestrowanych w Niemczech pojazdów ciężarowych będzie mogło pracować w trybie elektrycznym z wykorzystaniem tej technologii. To naprawdę znacząco przyczyni się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Zaznacza też, że pomimo tego, iż odcinek testowy e-autostrady jest stosunkowo krótki (5 km), to celem projektu jest przetestowanie nowoczesnej technologii. Pozostałe części e-dróg Część autostrady A5 w Hesji to jeden z trzech odcinków z siecią trakcyjną, który testowano w Niemczech. Kolejny segment otwarty został w Szlezwiku-Holsztynie (A1) w 2019 roku. Pod koniec roku 2020 w Badenii-Wirtembergii (B462) ma rozpocząć się ostatni test.
Autostrada federalna A27 ( niem. Bundesautobahn 27 (BAB 27), Autobahn 27 (A27)) – autostrada w Niemczech przebiegająca od węzła autostradowego Dreieck Walsrode (gdzie odgałęzia się od A7) w kierunku północno-zachodnim do Bremy, do skrzyżowania z autostradą A1 i jako wschodnia „ styczna ” miast Brema i Bremerhaven do Cuxhaven.
O tym, że od października 2020 roku kierowcy jeżdżący niemieckimi autostradami będą musieli za nie płacić, Andreas Scheuer poinformował w nagraniu opublikowanym na swoim koncie na Twitterze. Niemiecki minister transportu podkreślił, że umowa dotycząca opłat została już podpisana. Jak dodał, zapłacą tylko obcokrajowcy, Niemcy będą mogli odliczyć te opłaty od Jeszcze 30 grudnia podpisaliśmy umowę dotyczącą opłat za autostrady. Tym samym jest to pewne, opłaty wchodzą w życie w październiku 2020 roku - powiedział Scheuer, cytowany przez to, że od tej daty kierowcy samochodów osobowych, wjeżdżając na niemieckie autostrady, będą musieli mieć wykupioną odpowiednią winietę. Cena będzie uzależniona od okresu ważności, pojemności silnika pojazdu i szkodliwości wydzielanych przez niego spalin. Ile dokładnie trzeba będzie zapłacić jeszcze nie wiadomo. Minister nie podał nawet orientacyjnych cen Opłaty de facto będą obowiązywać tylko obcokrajowców jeżdżących po niemieckich autostradach. Wprowadzenie opłat dla samochodów osobowych to ustanowienie sprawiedliwości. W ten sposób zapłaci każdy, kto korzysta z naszej infrastruktury. Nie oznacza to jednak większych obciążeń dla mieszkańców RFN - powiedział minister Andreas Scheuer. Mieszkańcy Niemiec będą mogli odliczyć koszty winiet od podatku drogowego (KraftSt).Zobacz także: Zobacz też: Trzaskowski: Warszawa będzie mniej zakorkowana. Rozwiniemy komunikację miejskąPartia CSU od lat próbowała przeforsować wprowadzenie opłat za korzystanie z autostrad dla samochodów osobowych. Ustawa, która budzi wiele kontrowersji, została przyjęta na początku 2017 r. - po długich sporach politycznych. Austria zaskarżyła niemiecki projekt do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, argumentując, że dyskryminuje on obywateli innych krajów Unii Europejskiej. Wyrok w tej sprawie ma zapaść w połowie tego wylicza niemiecki resort transportu, opłaty za autostrady - po odliczeniu kosztów - maja przynosić budżetowi Niemiec około 500 mln euro rocznie. Środki mają być przeznaczane ne inwestycje w newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze róbcie wstydu narodowi polskiemu. Ich kraj, ich sprawa, a poza tym pojawiają się tutaj dobre argumenty popierające wniesienie opłat dla wszystkich np. nt. tego, że kierowcy w DE płacą cały czas roczny podatek drogowy. Z kolei u nas płacą wszyscy i odcinki płatne są jedne z najdroższych w Europie. Przestańcie robić cebulę z Polaków, zostańcie w Polsce i pracujcie na polską gospodarkę, a nie jeździcie po łatwy hajs ze zbieractwa pomidorów do minister chce zachachmecic 500 mln euro dajt spokoj niemcy nie maja 500 mln euro na inwestycje w autostrady to chyb jakas prowokacja albo potrze im tej kwoty na opłacenie podwójnie hoteli aby lokowac uchodżóćwZaco płacić za stanie w korku śmiechHa ha ha super wreszcie szkoda ze tak późno juz dawno powinno tak byc ale oczywiście jak ktos napisał kraj mlekiem i miodem płynący tylko jeszcze porządek zrobic z tymi co biorą w Niemczech kindergeld i dopiero wtedy bedzie miód i mleko poczekamy i to sie stanie BravoNic nie rozumiem najpierw pisza,ze Niemcy beda zwolnieni z oplat"a po chwili,ze Niemcy beda mogli odliczyc od podatku zaplacone pisal ten artykul?Dramat
1 lip 21 10:03 Poważne problemy czekają dziś kierowców podróżujących autostradą A6. Odcinek od granicy państwa z Niemcami został zalany po intensywnych opadach deszczów. Droga na odcinku o długości aż 2,5 km została zamknięta. Foto: Onet Dyżurny Punktu Informacji Drogowej oddziału GDDKiA w Szczecinie informuje o poważnych utrudnieniach na autostradzie A6 w kierunku granicy polsko-niemieckiej. "Z powodu obfitych opadów deszczu doszło do zalania drogi w obu kierunkach" – przekazał PAP. Zablokowano aż 2,5 km odcinek autostrady po polskiej stronie. Według informacji drogowej GDDKiA blokada rozpoczyna się na słupku pikietażowym km a kończy na km. Foto: GDDKiA / GDDKiA Zablokowana autostrada A6 Drogowcy wstępnie szacują, że blokada autostrady A6 potrwa do południa. Z utrudnieniami muszą się także liczyć kierowcy podróżujący po innych drogach województwa zachodniopomorskiego. O zalanych ulicach i podtopieniach informował także Prezydent Szczecina.
Wypadek polskiego autokaru w Niemczech. Wielu rannych. 09.05.2023 9 maja 2023. Po wypadku autostrada w była całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Jak podano, cysterna do przewozu oleju