Filmy. Komentarze. Podstawowe informacje o bohaterze. Piotr jest jednym z głównych bohaterów utworu Lew, czarownica i stara szafa C.S. Lewisa. Jest najstarszy. Ma brata Edmunda i dwie siostry: Zuzannę i Łucję. Chodzi do szkoły. Pochodzi z Londynu. Zostaje wysłany razem z rodzeństwem na wieś, do domu Profesora, by tam przeczekać okres
Pochodzenie: Imię pochodzenia greckiego, wywodzące się od słowa „petrus”, czyli „skała”, „kamień", „opoka".Imieniny: 3, 18, 28, 31 stycznia, 2, 6, 8, 21, 22, 23, 24 lutego, 2, 10, 12,14, 23, 30 marca, 6, 15, 26, 28, 29, 30 kwietnia, 8, 13, 19, 29 maja, 2, 3, 12, 23, 29 czerwca, 8, 12, 25 30 lipca, 1, 2,3, 6, 11, 18, 27, 29, 30 sierpnia, 2, 9, 10, 12, 17, 23, 25 września, 3, 18, 19 października, 7, 16, 21, 24, 26 listopada, 4, 6, 9, 21, 25 grudniaCharakterystyka: Piotr jest z natury bardzo ambitnym i zdolnym człowiekiem. Jeśli ma narzucony rygor obowiązków może osiągnąć świetne wyniki we wszystkim, czego się podejmie. Musi tylko uważać na zbytnie marzycielstwo i przezwyciężać wrodzoną skłonność do lenistwa. Pracuje zrywami, często przyjmując na siebie zbyt wiele obowiązków i zleceń. Z tego powodu, aby wywiązać się ze wszystkich zadań, często pracuje nocami, całkowicie zapominając o swoim o imieniu Piotr ma bardzo dobrze rozwiniętą intuicję. Część decyzji podejmuje właśnie na jej podstawie, i w większości przypadków są to decyzje właściwe. Z tego też powodu Piotr często proszony o radę, której chętnie wyróżnia się spośród innych ludzi swoją dobrocią i chęcią niesienia pomocy innym. Jest człowiekiem bardzo uczciwym i nie toleruje kłamstwa. Nierzadko angażuje się w działalność charytatywną. Ma bardzo czułe i współczujące serce, wierzy w ludzi dlatego osoby nieszczere mogą go łatwo zranić, czy zagrać na jego ma również predyspozycje przywódcze. Niestety nie każdy umie z nim pracować, gdyż z natury bywa dość wybuchowy i nerwowy. Wynika to z faktu, że chciałby wszystko załatwić od razu, ciągle się gdzieś spieszy, a ludzie, często nie nadążając za jego tokiem myślenia, zwyczajnie spowalniają go. To jest dla Piotra trudne do zrozumienia i zaakceptowania, stąd nerwowość. W gniewie może być nieprzyjemny, ale … zazwyczaj szybko mu gniew przechodzi. Najczęściej dochodzi do wniosku, iż na wszystkim się zna i sam wszystko zrobi najlepiej, niestety dla Piotra, zazwyczaj jest to zodiaku: Dobrym znakiem dla Piotra jest Byk, Rak lub Baran.Piotr Skrzynecki: tajemnice życia. Był wolnym duchem, nie przywiązywał wagi do pieniędzy, niczego nie „posiadał”, a był jedną z najbardziej wpływowych postaci Krakowa. Nie miał mieszkania, przyjaciele kupowali mu w prezencie drogie ubrania, które przepalał papierosami, perfumy. Mówił: „nie nadaję się do niczego. W czerwcu prezydent Rosji porównał się do Piotra I Wielkiego panującego w państwie carów na przełomie XVII i XVIII wieku. Czy jednak Władimir Putin ma podstawy do takich odwołań? Tak – jeśli chodzi o okrucieństwo. Nie – jeśli chodzi o inne kwestie ze skutecznością na czele. Do jakiego cara jest w takim razie bliżej rezydującemu na Kremlu oficerowi KGB? Sprawdźmy go pod kątem wnuka Piotra I – Piotra III. Piotr I – okrutny tyran, który stworzył nową Rosję Piotr I Wielki swój przydomek otrzymał nieprzypadkowo. Jeśli chodzi bowiem o jego wpływ na Rosję, to rzeczywiście ciężko znaleźć cara tak mocno zmieniającego realia. Monarcha zreformował bowiem praktycznie wszystko: armię, flotę, administrację, strukturę władzy, zwyczaje, a nawet przeniósł stolicę. Wszystkiego dokonywał w oparciu o swoje doświadczenia zdobyte podczas podróży na Zachód, którym się fascynował, co przełożyło się na próby okcydentalizacji Rosji. Piotr I ponadto ogłosił się imperatorem, a więc niejako awansował swój kraj z roli królestwa (car oznacza króla) do roli cesarstwa. Uzyskał także dla państwa stały dostęp do Bałtyku (Pokój w Nystad – 1721), co otworzyło Rosji niejako okno na świat (porty na Morzu Białym, w tym słynny Archangielsk, miały jedną zasadniczą wadę: były zamarznięte przez sporą część roku). Piotr I walczył ponadto z Turkami o uzyskanie terenów nad Morzem Czarnym, zdobył wpływy w Rzeczpospolitej oraz kontynuował kolonizację Kaukazu i Azji Środkowej. Można więc powiedzieć: pasmo sukcesów. Problem jednak w tym, że Piotr I był człowiekiem niezwykle okrutnym. Wspomnieć należy tu chociażby osobiste zamordowanie przez niego przeora bazylianów w Połocku i dopuszczenie się wtedy profanacji Najświętszego Sakramentu. Ponadto idea cara, by na błotnistym terenie, gdzie rzeka Newa uchodzi do Bałtyku, zbudować nową stolicę i nazwać ją imieniem monarchy, kosztowała życie wielu osób. Mówi się, że Petersburg powstał na kościach budowniczych, a badania archeologiczne jednoznacznie to potwierdzają. Piotr był także okrutny dla osób niechętnych wobec jego wizji przymusowej europeizacji Rosjan oraz ich wyglądu. Opornych pragnących starym zwyczajem nosić brody traktował karnymi ekspedycjami, które miały nie tylko usuwać włosy z twarzy, ale niekiedy także wyrywać nosy oraz wbijać na pal i ćwiartować. Odnotujmy w tym miejscu, że Piotr I Wielki był ulubioną postacią historyczną Józefa Stalina, a dziś ciepłych słów pod adresem tyrana nie szczędzi Władimir Putin. Piotr III – najgorszy car w historii Rosji Tyle Piotr I Wielki. Zanim zastanowimy się jednak nad podobieństwami rządów Władimira Putina do tegoż władcy przedstawmy pokrótce sylwetkę Piotra III. Dlaczego jego? A właściwie – dlaczego nie? Przecież był władcą Rosji tak samo jak Piotr I. Skoro więc prezydent Rosji chce odwoływać się do postaci historycznych, to my przeanalizujmy innego monarchę. Piotr III Fiodorowicz, a w zasadzie Karl Peter Ulrich von Holstein-Gottorp, był synem Anny, córki Piotra I Wielkiego. Formalnie nie należał więc do dynastii Romanowów. W owym czasie jednak sukcesja w Rosji była bardzo nietypowa i objęcie tronu przez Karla Petera Ulricha nie stanowiło szczególnej sensacji. Wnuk legendarnego cara nie był jednak zbyt podobny do dziadka. Polityka najzwyczajniej w świecie go przerastała. Radził sobie co najwyżej na poziomie odziedziczonego niewielkiego Holsztynu. Nie był też skory do nauki. Najpierw cesarzowa Elżbieta, jego ciotka, planowała osadzić go na tronie szwedzkim – i wtedy uczył się języka szwedzkiego oraz zasad luteranizmu. Potem, po zmianie planów, przygotowywał się do pełnienia obowiązków prawosławnego Rosjanina. W obu wypadkach nauka szła mu jednak fatalnie. Nie starał się do tego stopnia, że jego nieuctwo zdumiewało otoczenie. Historycy uznają go ponadto za osobę słabą fizycznie i moralnie oraz antypatyczną. To jednak nie te cechy charakteru spowodowały, że zapisał się w historii jako najgorszy, a przynajmniej jeden z najgorszych carów. Oto bowiem Piotr III, Niemiec z pochodzenia, był zafascynowany Prusami i ich królem Fryderykiem II. Gdy więc zmarła cesarzowa Elżbieta i objął tron, to natychmiastowo przerwał toczoną z sukcesami wojnę z tym krajem. Co więcej, niczego dla Rosji nie zdobył. Wycofał się z wojny i związał kraj sojuszem z Prusami, co historycy nazywają „cudem domu brandenburskiego”. Notabene na podobny cud liczył Adolf Hitler, gdy 12 kwietnia roku 1945 zmarł prezydent USA Franklin Delano Roosevelt. Piotr III przed i po objęciu władzy w Petersburgu interesował się głównie Holsztynem i gotów był działać dla niego także kosztem Rosji. Ponadto nawet nie próbował udawać Rosjanina i otaczał się przede wszystkim Niemcami. Zachowywał się ekscentrycznie, skandalicznie i prowokacyjnie, czym zyskał sobie wrogów. I to w ekspresowym tempie. Wszystko z powodu nieskrywanej pogardy dla Rosjan oraz prawosławia. Jekatierina Daszkowa, jedna z uczestniczek spisku przeciwko dziwacznemu carowi, zapisała o Piotrze III: „Brać udział w porannej zmianie warty w charakterze kaprala naczelnego, zjeść dobry obiad, napić się dobrego wina burgundzkiego, spędzić wieczór z błaznami i kilkoma kobietami, wykonywać rozkazy króla Prus – oto co dawało szczęście Piotrowi III”. Warto w tym miejscu odnotować, że słowa o spędzaniu wieczorów z kilkoma kobietami nie muszą oznaczać zdradzania żony przez cara, gdyż monarcha z powodu problemów anatomicznych był mocno ograniczony w sferze seksualnej. Co innego jego małżonka nazwana w jednym z utworów Jacka Kaczmarskiego „niewyżytą Niemrą”. Katarzyna II – bo o niej mowa – zdradzała swojego męża w sensie obyczajowym oraz w wymiarze politycznym. Ekscentryczny i dziwny oraz niechętny Rosji car nie musiałby bowiem stracić władzy gdyby nie ambicje jego niemieckiej żony. Owszem, niechęć narodu była wobec niego olbrzymia, jednak potrzebny był ktoś, kto by go zastąpił. Natomiast Zofia Fryderyka Augusta von Anhalt-Zerbst, czyli Katarzyna II, zachowywała się od przybycia do Rosji zupełnie inaczej od swojego męża – próbowała zyskać sympatię miejscowych elit chociażby przez mówienie po rosyjski i obnoszenie się z prawosławiem. I poszło jej bardzo szybko, gdyż do obalenia Piotra III doszło po zaledwie pół roku pełnienia przez niego władzy (oczywiście małżonkowie przybyli do Petersburga z Niemiec znacznie wcześniej). Zaskoczony spiskiem car podpisał zredagowany przez Katarzynę II akt abdykacji, po czym mieszkał w areszcie domowym aż do śmierci, na którą nie musiał jednak długo czekać. Zmarł (oficjalnie) lub został zamordowany po kilku dniach od rezygnacji z władzy. Zostawił jednak po sobie dziedzica, który objął tron po śmierci Katarzyny II. Mowa o Pawle I. Ów władca jednak wedle niektórych teorii nie był synem Piotra III, ale któregoś z kochanków Katarzyny, na przykład Stanisława Augusta Poniatowskiego. Owa niepotwierdzona teoria oznaczałaby utratę rosyjskiego tronu przez Romanowów (a w zasadzie osoby w jakimś stopniu spokrewnione z tym rodem) już w chwili śmierci Piotra III w lipcu roku 1762. Putin jak Piotr. Ale który? Do którego z władców osiemnastowiecznej Rosji bliżej Władimirowi Putinowi? Cóż, prezydent agresywnego i imperialnego kraju z pewnością chętniej widziałby się w roli nowego Piotra Wielkiego. Jednak dziś, po ponad 20 latach rządów Władimira Putina, widzimy, że rosyjska armia jest w skrajnego rozkładu i demoralizacji, a jedyne z czym „poradziła” sobie na Ukrainie, to mordowanie cywilów. Kraj przeżarty jest korupcją i patologiami, a społeczeństwo to obraz nędzy i rozpaczy (alkoholizm, narkomania, prostytucja, epidemia HIV, setki tysięcy, a może nawet miliony aborcji rocznie). Nawet jeśli potraktować dosłownie porównywanie się Putina do Piotra I, który miał (w historycznej narracji Kremla) przywracać do Rosji ziemie niegdyś posiadane, a potem utracone, to i tu zdobycze prezydenta Rosji są mierne. Z olbrzymiego obszaru postradzieckiego, a więc niegdyś kontrolowanego z Moskwy, Putin zajął część Gruzji oraz ukraiński Krym i fragment Donbasu. Żadna z jego zdobyczy nie została jednak uznana w prawie międzynarodowym, tak jak sukcesy Piotra przełomowym traktatem w Nystad. Czy więc Putinowi bliżej jednak do Piotra III? Oczywiście obecny prezydent Rosji nie jest Niemcem zainteresowanym swoim niemieckim księstwem, jednak rządząc krajem Putin nie zachowuje się racjonalnie i nie dba o jego interesy – niczym Piotr III przerywający wojnę z Prusami. Nie wiemy ponadto jak skończą się rządy Władimira Putina, jednak niepowodzenia w wojnie na Ukrainie (a brak szybkiego sukcesu jest oczywistą klęską) powodują, że coraz częściej przypominane są liczne przypadki z historii Rosji, gdy car był obalany przez bojarów – elitę i najbliższych współpracowników – wtedy, gdy nie spełniał oczekiwań. Dziś zaś Rosja nie tylko kompromituje się na Ukrainie swoją nieporadnością oraz pokazuje się światu jako państwo barbarzyńskie i gotowe, a nawet chętne do przeprowadzania ludobójstwa, ale także traci olbrzymie kwoty na międzynarodowych sankcjach. Że lud traci – to pół biedy. Ale tracą także bojarzy XXI wieku. I nie wykluczone, że w najbliższym czasie odeślą oni Putina na polityczną emeryturę, tak jak ich poprzednicy wymienili Piotra III na Katarzynę II. Michał Wałach Nie z nadania prezydenta Nie z łaski państwa Nie z zapisu konstytucji Wolność Nie dla głupców Nie dla" Wolność - Dka "Nie pamiętam odległych czasów i wcale nie chcę chcę być wolnym człowiekiem z silnym oddechem chcę właśnie oddychać z moich wolnych płuc chcę wypowiadać słowa będąc wolnym tu mam na imie wolność trzymaj"
Chrześcijańskie imię greckie (Pétros), pochodzące od rzeczownika pospolitego pétra 'skała, opoka'. Jest odpowiednikiem aramejskiego wyrazu kefas 'skała, opoka', użytego w funkcji przydomka. Należy do najwcześniejszych imion chrześcijańskich. W Polsce jest to bardzo popularne imię męskie od najdawniejszych czasów. Znane są liczne formy pochodne: Pietruś, Pietrek, Piotrasz, Peszko, Pecho, Pietrzyk. Od imienia tego pochodzą nazwiska: Piotrowiak, Piotrowicz, Piotrowski, Pietrzak, Pietrzyk, Pietrkiewicz, Pietrzykowski, Pietras, Pietruszek, Pietraszko, Pietraszkiewicz, Pietracki, Pietrus, Pietrucha, Pietraszewicz, Pietruszewicz, Pietruszyński, Petrażycki, Petrulewicz, Piech, Piechowicz, Piechowski, Pietroń, Pietraszek, a także nazwy miejscowe, np. Piotrowice, Pietrzykowice, Piotrków itp. Odpowiedniki obcojęz.: łac. Petrus, ang. Peter, Pierse, Piers, fr. Pierre, Pernet, Pernot, Peronet, Perotin, Perron, Pierret, Pierrot, Prinet, Pé, Pey, Pére, hiszp. Pedro, niem. Petrus, Peter, ros. Piotr, Pietia, Pietruszka, ukr. Petro, wł. Pietro, Piero, Pier, Pierino, Pierotto, Petrillo, Petruccio. Święci, którzy w literaturze hagiograficznej reprezentują to biblijne imię, są szczególnie liczni. W samym Martyrologium Rzymskim jest ich czterdziestu sześciu. W obszerniejszych repertoriach można się doliczyć blisko stu pięćdziesięciu. Pomijając tych, którzy pośród męczeńskich grup stanowią purum nomen - imię pozbawione jakichkolwiek wiadomości o osobie, oraz postacie mało znane i prawie nigdzie nie otaczane żywszym kultem - tu ograniczymy się do przedstawienia mniej więcej połowy z tej imponującej liczby. Takie ograniczenie, jak sądzimy, nie naruszy przybliżonej kompletności naszego repertorium. Piotr, apostoł. Charakter i znaczenie żadnego z apostołów - poza św. Pawłem - nie rysuje się w Nowym Testamencie tak wyraźnie, jak charakter i znaczenie Piotra. Zwał się pierwotnie Szymonem (Symeonem). Był synem Jony z Betsaidy, a bratem Andrzeja. Obaj trudnili się rybołówstwem. W czasie swego ostatecznego powołania do grona uczniów Jezusa (Mk 1, 16-18) mieszkał w Kafarnaum (1, 29). Dzięki swej rzutkości, impulsywności i usłużności rychło zaczął przewodzić gromadce uczniów i stał się ich rzecznikiem. Jezus uznał tę jego przodującą rolę, potem ją wyraźnie wzmocnił, nadając mu nowe imię Kefasa-Opoki. Nie wiemy, kiedy nazwał go tak po raz pierwszy, chyba wtedy, gdy imię zaopatrzył w wyjaśniającą je obietnicę (Mt 16, 18-19); w każdym razie obietnica tak dalece harmonizuje z traktowaniem Piotra w przyszłości, że przypisywanie nowego imienia późniejszej inwencji uchodzić musi za pomysł chybiony. Piotr wyróżniany był stale. Stał się więc świadkiem cudów o szczególnym znaczeniu, był obecny na Taborze, słyszał zapowiedź męki. Dopuszczony został potem do śledzenia cierpierń w Ogrójcu, a w końcu wyróżniony objawieniem Zmartwychwstałego i szczególnym dialogiem przekazanym nam przez św. Jana (21, 15-19). Jego własne, równie pochopne co tchórzliwe zachowanie się u bramy Ogrójca oraz na podwórzu arcykapłana, zostało przez ten dialog anulowane. Piotr nadal zachował prerogatywę pierwszeństwa, które ukształtowało się niemal naturalnie, choć nie bez wyraźnego udziału Mistrza. Jest też zupełnie zrozumiałe, że po Wniebowstąpieniu Piotr bez sprzeciwu objął stanowisko naczelne i jako głowa maleńkiej społeczności przewodniczył w podejmowaniu decyzji i kierowaniu jej losami. Dla nieuprzedzonego czytelnika Dziejów jest to zupełnie oczywiste. Mniej jasne są natomiast te losy Piotra, których nam Dzieje nie opisały. Z nich samych wiemy jeszcze, że na Piotrze, który dla ludzi stojących z zewnątrz uchodził widocznie za przywódcę - skoncentrowało się pierwsze groźne prześladowanie, kierowane przez Heroda Agryppę (12, 1-17). Cudownie uwolniony z więzienia, Piotr zmuszony był ujść z Jerozolimy. Łukasz mówi o tym wyraźnie, ale nie zaznacza, dokąd Piotr się udał i gdzie następnie przebywał. Trudno tedy ustalić Piotrowe itinerarium oraz dalszą chronologię jego życia. Z Listu do Galatów (2, 11-14) wiemy, że przebywał w Antiochii, gdzie między apostołami doszło do ostrej wymiany zdań. Niektórzy przypuszczają, że Piotr przebywał tam stosunkowo krótko, a następnie udał się do Koryntu (por. 1 Kor 1, 12), a w drodze zatrzymał się może w rozmaitych miejscowościach Azji Mniejszej (1 P 1, 1). Potem na dłuższy czas osiadł w Rzymie (5, 13). Wiadomo jednak, że wziął udział w soborze apostolskim, który odbył się między r. 48 a 50. Wolno więc przypuszczać, że po krótkim pobycie w Antiochii (41-42) i równie krótkiej działalności w Azji Mniejszej Piotr zatrzymał się w Koryncie, a pod koniec r. 42 przybył do Rzymu. Po śmierci Heroda (44 r.) wrócił do Jerozolimy i przebywał w niej do r. 49. Wówczas może po raz wtóry udał się do Antiochii i dopiero wtedy odbył zasadniczą rozmowę z Pawłem, o której ten ostatni pisze do Galatów. Po r. 56 wyjechał z Antiochii do Rzymu, dokąd przybył za rządów Nerona (58 r.). W dziewięć lat później, tzn. w r. 67, poniósł tam męczeńską śmierć na krzyżu. Jakkolwiek by zresztą miało być z tymi szczegółami - nie są to rzeczy ustalone i dostatecznie pewne - znacznie pewniejszą i jaśniejszą jest dominująca rola, jaką Piotr odgrywał w młodym Kościele; uznaje ją ogół badaczy, także badacze protestanccy i racjonalności. Tę rolę wyznaczył mu niewątpliwie Chrystus, który na rozmaity sposób przygotował dlań przewodniczenie, już to udzielając pod Cezareą Filipową doniosłej obietnicy, już to powierzając mu klucze, ten symbol władzy, już też nazywając go pasterzem owiec. Z Dziejów apostolskich widać też zupełnie wyraźnie, że młody Kościół uznał tę wyjątkową rolę bez sprzeciwu. Piotr jest głową pierwotnej gminy jerozolimskiej, reprezentuje Dwunastu przed władzami, przed tłumem i wewnątrz społeczności. Autorytetem ustępuje mu nawet sędziwy Jakub, który z czasem obejmie kierownictwo apostołowania wśród Żydów. Sam sprzeciw Pawła w sprawie zachowania się wobec chrześcijan wywodzących się lub nie wywodzących z pogaństwa, jest zrozumiały w pełni dopiero wtedy, gdy zakładamy autorytet Piotra. Nie tu miejsce na rozważanie wszystkich teologicznych i historycznych konsekwencji tego stanowiska, należy jednak podkreślić, że w losach Piotra i jego pozycji widać dostatecznie wyraźnie budowę jedności, opartej na skale, i to budowę -o nieograniczonej przyszłości- (Cullmann). Męczeńską śmierć Piotra w Rzymie, jego ostatniej wybranej stolicy, potwierdzają wczesne świadectwa pozabiblijne (Klemens Rzymski, Ignacy Antiocheński, Polikarp i inni). Pisarze II stulecia (Ireneusz, Tertulian, Klemens Aleksandryjski itd.) mówią o tym jako o rzeczy wiadomej i nie ulegającej wątpliwości. Świadectwa późniejsze, wyrażające tę samą niewzruszoną tradycję historyczną, są już niemal niezliczone. Kult Piotra skupił się w kościele wzniesionym nad jego grobem tuż po r. 320. Budowla ta okryła w przeważającej części pogańską nekropolę przy Via Cornelia. Mocno wzrośnięta we Wzgórze Watykańskie, świątynia ma swą długą i bogatą historię, której tu kreślić nie możemy. Ostatnio w jej podziemiach dokonano badań archeologicznych, które zdają się w pełni potwierdzać tradycję pierwszych wieków i symbolizować znaczenie Piotra-Skały dla Chrystusowego Kościoła. O głównym święcie apostoła (29 czerwca) mówiliśmy już omawiając św. Pawła. Wspominaliśmy wówczas także o pamiątce poświęcenia bazyliki na Watykanie (18 listopada). Ponadto obchodzimy 22 lutego pamiątkę objęcia władzy biskupiej (katedry) w Rzymie; pamiątkę tę poświadczają już pomniki z połowy IV wieku. W niektórych martyrologiach mylnie wiązano ją z Antiochią, natomiast -katedrę rzymską- wspominano wówczas 18 stycznia. Inne wspominane w martyrologiach święta apostoła (1 sierpnia: św. Piotra w Okowach; 18 stycznia: Katedry św. Piotra w Rzymie) zostały ostatnio (1969 r.) pominięte. Kończąc wspomnijmy jeszcze rzecz wielkiej doniosłości: że Piotr zostawił nam dwa listy, które weszły do kanonu Nowego Testamentu. Istnieje ponadto pięć pism apokryficznych podszywających się pod jego imię. Piotr Balsamos - Apselamos. Martyrologium Rzymskie wspomina Piotra Balsamosa pod dniem 3 stycznia, a jego męczeństwo umiejscawia w Aulana, w Samarii. Mówi też, że został ukrzyżowany. Wielu uważa jednak, iż męczennika należy utożsamiać z Piotrem Apselamosem, o którym Euzebiusz wyraża się tymi słowami: -Pierwszego zaś dnia miesiąca audinajos, to znaczy dnia 3 przed idami styczniowymi, w tej samej Cezarei, Piotr asceta, zwany także Apselamos, a pochodzący z osady Aneas, w okolicy Eleuteropolis, przeszedł przez próbę ognia, jak złoto najczystsze, i wspaniałym swym postępowaniem Chrystusowi bożemu wiary złożył dowód. Sędzia wraz z całym otoczeniem błagali go nieprzeliczone razy, by miał litość nad samym sobą, by oszczędził swą młodość i pełen swój rozkwit. On jednak na to nie zważał, ale nad wszystko i nad samo życie przełożył nadzieję w Bogu wszech rzeczy-. Nie wszyscy przyjmują wspomnianą tożsamość. W wypadku jej odrzucenia uwzględnić należy drugie wspomnienie pod dniem 11 stycznia. Piotr z Lampsaku. Wedle łacińskiej Passio, bardzo zwięzłej, wyposażonej jedynie w retoryczną ornamentykę, pochodził z Lampsaku, a zginął za Decjusza razem z Dionizym, Chrystianą i Pawłem. W synaksariach Chrystianę zastąpiła Dionizja, a ponadto pojawił się Andrzej. Inne są też terminy wspomnienia: 17 lub 18 maja, gdy zaś Martyrologium Rzymskie przyjęło 15 maja. Zginąć mieli za prokonsula Optyma. Najpierw łamani byli kołem, potem pościnano im głowy lub ukamienowano. Piotr I, biskup Aleksandrii. Był najpierw kierownikiem szkoły katechetycznej. Około r. 300 został następcą biskupa Teonasa. W czasie prześladowania zrazu ratował się ucieczką na pustynię, a upadłych traktował z wielką łagodnością. Gorszyła ta łagodność wielu, w końcu doprowadziła do schizmy, znanej od imienia Melecjusza z Lykopolis. Mimo to Euzebiusz prezentuje go jako wzór biskupa i wychwala jego znajomość Pisma Św. Piotr poniósł śmierć przez ścięcie za Maksymina Dai (311 r.). W aktach soboru efeskiego, a także u Leoncjusza z Bizancjum i u Jana Damasceńskiego zachowały się fragmenty jego pism. Wedle Leoncjusza, napisał traktat O duszy. W tym i innych pismach występował przeciw orygenizmowi. Natomiast mało wiarogodne są różnojęzyczne recenzje pasji, którą zawdzięczamy Metafrastesowi. Wspomnienie obchodzono 25 lub - z uwagi na wspomnienie Katarzyny Aleksandryjskiej - 26 listopada. Piotr II, biskup aleksandryjski. Był uczniem Atanazego, i Atanazy wyświęcił go też na kapłana. Na pięć dni przed śmiercią wielki doktor naznaczył go ponadto na swego następcę (maj 373 r.). Jako takiego uznał go papież Damazy, ale arianie i ich elekt Lukianos zmusili go do opuszczenia Aleksandrii. Jak świadczy o tym Teodoret, pisał potem list okólny z Rzymu do kolegów na stolicach biskupich. W Wiecznym Mieście wziął też w r. 377 udział w synodzie, zwołanym przeciw apolinaryzmowi. Występował ponadto przeciw Melecjuszowi z Antiochii. Zachował się fragment jego listu, skierowanego do wygnanych biskupów egipskich. W r. 378 mógł wrócić do swego biskupiego miasta. Maksyma Kynikosa popierał przeciw Grzegorzowi z Nazjanzu, gdy ten ostatni obejmował stolicę biskupią w Konstantynopolu. Piotr zmarł 14 lutego 381 r. W Kościele koptyjskim wspominano go w dniu 15 lutego. Piotr II, biskup Sebaste. Był najmłodszym synem świętych rodziców: Bazylego i Emalii, a bratem Bazylego z Cezarei i Grzegorza z Nazjanzu. Urodził się około r. 319. Wychowywała go siostra Makryna. Wcześnie wstąpił do klasztoru, którego przełożonym był do r. 364 jego brat Bazyli. Potem został jego następcą. W r. 370 udzielił mu Bazyli święceń kapłańskich. W dziewięć lat później został biskupem Sebaste. Jako taki wziął udział w soborze konstantynopolitańskim II. Na jego to prośbę Grzegorz z Nazjanzu ukończył dziełko Contra Eunomium. Kiedy zmarł, nie wiemy. Na Wschodzie jego wspomnienia nie obchodzono. Myląc tego Piotra z Piotrem I, o którym wspominał Grzegorz z Nazjanzu i który w Martyrologium Hieronimiańskim widniał pod 26 marca - Baroniusz umieścił go w Martyrologium Rzymskim pod dniem 9 stycznia. Piotr Galata, eremita. Urodził się około r. 340 w Ancyrze, w Galacji. Już w ósmym roku życia miał podobno oddawać się ascezie. Po odbyciu pielgrzymki do Ziemi Świętej osiadł jako pustelnik w pustej jamie grobowej na zboczu góry Silpios pod Antiochią Syryjską. Zmarł około r. 430, znany szeroko jako cudotwórca. Jego żywot napisał Teodoret z Cyru, którego rodzice przyjaźnili się z Piotrem. Wspomnienie święcono w dniu 1 lutego. Piotr Chryzolog. Urodził się około r. 380 w Forum Cornelii (dziś Imola, we Włoszech). Wychował go i do stanu duchownego przyjął tamtejszy biskup Korneliusz. Jeszcze przed r. 431 został sam biskupem Rawenny, która wówczas pozbawiona była większego znaczenia. Ale z uwagi na wzrastający prestiż miasta, ważnego ośrodka administracyjnego, a może także z uwagi na zmniejszające się znaczenie Mediolanu, za rządów Piotra Rawenna zaczęła nabierać coraz to większej powagi, a potem także przewodniczyć całej prowincji kościelnej. Z tym wzrastającym znaczeniem stolicy biskupiej szła w parze wzrastająca sława Piotra, który był nie tylko sprawnym dyplomatą i świetnym budowniczym wielu kościołów, ale także wybitnym kaznodzieją. Pozostawił po sobie wiele mów, które też zjednały mu później przydomek Chryzologa. Niejednokrotnie w określeniu tym dopatrywano się jakby zachodniego odwetu za wielkość Jana Chryzostoma. W rzeczywistości kaznodziejstwo Piotra wymowie tego ostatniego nie dorównało. Było zbyt retoryczne i przeładowane. Ale oznaczało się oryginalnością i głębią myśli. Było również stosunkowo łatwo dostępne i miało charakter bardziej mobilizujący aniżeli spekulatywny. Chryzolog pozostawił po sobie także list do archimandryty Eutychesa, świadectwo zarówno powagi, jaką cieszył się w chrześcijańskim świecie nadawca, jak też zdecydowanego uznania dla prerogatyw stolicy rzymskiej. Piotr zmarł w Imoli 31 lipca 450 r. Życiorys napisany przez opata Agnellusa w IX w. mało jest wiarygodny, choćby dlatego, że błędnie identyfikuje kilku biskupów raweńskich. Kazania Chryzologa zebrał natomiast około r. 715 biskup Feliks (Collectio Feliciana). Benedykt XIII ogłosił Piotra Doktorem Kościoła w r. 1729. Wtedy też pamiątkę jego zaczęto w liturgii obchodzić w dniu 4 grudnia, podczas gdy w martyrologium widniał 2 grudnia. Obecnie przeniesiono to wspomnienie na 30 lipca, a więc w najbliższe sąsiedztwo dnia, w którym pierwotnie wspominano Piotra (31 lipca). Czy jest to jednak Piotr Chryzolog- Może raczej Piotr II (+ 520), w Rawennie także czczony jako święty- Dodajmy tu jeszcze, że w tamtejszej hagiografii występuje ponadto Piotr III (+ 578), wspominany 17 sierpnia. O dwóch ostatnich mówić tu nie będziemy. Piotr Diakon. Do benedyktynów na Monte Celio wstąpił, gdy klasztorem zarządzał przyszły papież Grzegorz Wielki. Był jeszcze subdiakonem, gdy ten mianował go -obrońcą- Kościoła rzymskiego w Rawennie, zarządcą patrimonium św. Piotra i papieskim wikariuszem na Sycylii i w Kampanii. W lecie 593 r. Grzegorz wezwał go do Rzymu. Był teraz sekretarzem papieża i jako taki stał się głównym rozmówcą w jego Dialogach. Po zgonie Grzegorza, kiedy na skutek głodu powstały w mieście niepokoje, bronił pamięci wielkiego papieża. Sam zmarł wkrótce potem, 30 kwietnia 605 r. Nie wiemy, kiedy jego szczątki przeniesiono najpierw do Castello Cesariano, a potem do Salassola, gdzie mu dedykowano kościół, który stał się ośrodkiem jego kultu. U benedyktynów wspominano go w dniu 12 marca. Piotr z Capitolias, męczennik. Z uwagi na bliskie terminy wspomnień mylono go często z Piotrem z Majumy lub z Piotrem, metropolitą Damaszku. Dzięki Janowi Damasceńskiemu lub komuś z jego otoczenia wiemy, że był kapłanem w Capitolias, małej miejscowości, położonej na południowy wschód od Tyberiady (Palestyna). Gdy już był w podeszłym wieku, a nie mógł się doczekać upragnionego męczeństwa, wezwał muzułmańskich notabli i wobec nich naurągał Mahometowi. Zaprowadzony do kalifa, skazany został na śmierć. Męczono go przez trzy dni. Stało się to przed 715 r. W Martyrologium Rzymskim tego męczennika wspominano 21 lutego; na Wschodzie wymieniany bywa także w innych dniach. Piotr, biskup Pawii. Urodził się pod koniec VII stulecia, w rodzinie spokrewnionej z panującymi w państwie Longobardów. Za Arriberta II przebywał na wygnaniu. Król Liutprand wezwał go do powrotu. W r. 730 zasiadł na starożytnej stolicy biskupiej. Wielce przyczynił się do rozwoju biblioteki przy szkole katedralnej, założonej przez Ennodiusza. Zmarł 7 maja 743 r. Zachowało się epitafium, złożone z trzydziestu wierszy. Piotr, pustelnik z Athosu. W żywocie, skomponowanym później przez Grzegorza Palamasa, brak jakichkolwiek uchwytnych danych historycznych. Zdołano jednak wydać żywot wcześniejszy. Piotr przez jakiś czas przebywał w niewoli muzułmańskiej. Zdołał się z niej wydostać. Mnisi habit miał przyjąć w samym Rzymie z rąk papieża. Za natchnieniem Matki Najśw. osiadł potem na Athosie i przez pięćdziesiąt lat wiódł tam życie eremickie. W każdym razie jego pobyt przypadał na przełom VIII i IX w. Kult w Tracji szerzył się już w w. X. Piotra wspominano 12 czerwca. Piotr, metropolita Nicei (w Bitynii). Okazywał wielką gorliwość w odnawianiu kościołów. W obronie czci obrazów był chwilowo chwiejny, ale ponieważ rychło stał się obrońcą kultu, Leon V skazał go na wygnanie. Utrzymywał przyjazne kontakty z Teodorem Studytą, z którym też korespondował. Zmarł 11 września 826 r. Jego imię znalazło się w synodikonie na -Niedzielę Prawowierności-. Piotr z Atroa. Urodził się pod koniec 773 r. w Elaia, w pobliżu Efezu. Na chrzcie otrzymał imię Teofilakt. W dwunastym roku życia miejscowy biskup udzielił mu tonsury. Gdy miał lat osiemnaście, na górze Olimp przyjął habit mnisi i wtedy to otrzymał imię Piotr. Nadał mu je pustelnik Paweł, który też później wysłał go do patriarchy Tarazjusza dla otrzymania święceń kapłańskich. Potem razem ze swym mistrzem osiedlił się w Atroa, u stóp góry. Z czasem powstała tam pod patronatem św. Zachariasza wspólnota, której Piotr po śmierci Pawła przewodniczył. Gdy nasilały się prześladowania, wywołane obrazoburstwem, rozpuszczał wspólnotę, a sam zaś wiódł życie wędrowne, odwiedzając różne ośrodki. Pozakładał też w tym czasie nowe wspólnoty, w tym wspólnotę żeńską. Nowe klasztory związał w federację na wzór studyckich. Zmarł 1 stycznia 837 r. w Balea, gdy miał 65 lat. Czczono go jako wielkiego cudotwórcę. Około r. 847 mnich Saba, uczeń Piotra, sporządził dwie wersje żywota mistrza. W synaksariach bizantyńskich wspominano go na ogół 2 lub 3 stycznia, ale też 13 i 15 września. Piotr, Walabonsus, Sabinian, Wistremund, Habencjusz i Jeremiasz, męczennicy. Pierwszy był kapłanem, drugi diakonem, a pozostali mnichami. Pochodzili z Kordoby lub z okolic. Spełniali rozmaite posługi w okolicznych klasztorach. Śmierć za wiarę ponieśli przez ścięcie. Potem ich szczątki spalono i wrzucono do Gwadalkiwiru. Stało się to dnia 7 czerwca 851 r. Męczeństwo opisał św. Eulogiusz. Piotr, Andrzej, Jan i Antoni(n), męczennicy afrykańscy. W dniu 21 marca 878 r. Arabowie zajęli Syrakuzy. Uprowadzili wówczas do Afryki wielu mieszkańców, w tym wyżej wymienionych. Piotr i Antoni(n) byli synami Jana. Stracono ich potem, a ciała spalono. Mówiła o tym grecka Passio, której streszczenie czytał Baroniusz. Do Martyrologium Rzymskiego wprowadził ich pod tym samym dniem 23 września, pod którym widnieli w synaksariach bizantyńskich. Piotr Galata, mnich. Wywodził się z możnej rodziny, zamieszkałej w Galacji. Cesarz mianował go komesem. Jako taki przez pewien czas przebywał w szeregach armii. Potem w klasztorze Dafnenon przyjął habit mnicha. Przeniósł się następnie do klasztoru na Olimpie, w Bitynii. Podróżował jeszcze do Ziemi Świętej, do Laodycei i Attalei. Gdy wrócił na Olimp, cesarz Bazyli I Macedończyk wezwał go do stolicy. Osiadł wówczas w klasztorze Fokasa. Zmarł tam około 887 r. Jego wspomnienie obchodzono 9 października. Piotr, biskup Argos. Pochodził z zamożnej rodziny konstantynopolitańskiej. W stolicy wstąpił też, jak niemal całe jego rodzeństwo, do klasztoru. Potem przynaglono go, by na Peloponezie objął osieroconą stolicę biskupią. Działał na niej nie tylko jako gorliwy pasterz, w tym także pasterz przenikających na południe przybyszów z północy, ale również parał się pisarstwem. Tworzył przede wszystkim enkomia na cześć świętych, a w nich zawarł wiele cennych informacji o współczesnych wydarzeniach i obyczajach. Wspominał także o najazdach Scytów, których dziś identyfikuje się na ogół z oddziałami słowiańskimi, będącymi na służbie u cara Bułgarów, Symeona. Piotr zmarł po r. 920, a przed r. 924. Jego żywot napisał Teodor, biskup Nicei. Włączył do niego wiele z pism swego bohatera. Synaksaria wspominają Piotra w dniu 3 maja. Piotr, car Bułgarii. Był synem cara Symeona z drugiego małżeństwa. Urodził się około r. 904. Po raz pierwszy pojawił się w r. 913 pod Konstantynopolem u boku ojca. Potem opiekował się nim wuj, Jerzy Sursubul. Na tron po ojcu, którego nie przypominał, wstąpił w 927 r. W tym samym roku zawarł też pokój z Bizancjum, utwierdzony małżeństwem z Marią, wnuczką cesarza Romana Lakapenosa. Bizancjum uznało w nim cara, a Kościół bułgarski traktowało odtąd jako autokefaliczny. Ale wpływy bizantyńskie, którym Piotr umożliwił swobodny dostęp do kraju, wywoływały niezadowolenie wielu. Buntownicy zamierzali osadzić nawet na tronie jednego z jego braci, Jana lub Michała. Wszystko to osłabiło spoistość państwa i jego bezpieczeństwo. W r. 930 odpadła od Bułgarii Serbia. Potem kraj nękały najazdy Madziarów i Pieczyngów. W kraju pojawiło się bogumilstwo. Na jego to temat Piotr korespondował z patriarchą Teofilaktem, może także z Pawłem z góry Latro. W 963 r. zmarła żona Piotra, Maria. Wkrótce też stosunki bułgarsko-bizantyńskie uległy pogorszeniu. Bizancjum odmówiło czynnego wystąpienia przeciw Węgrom i nie wpłaciło przyobiecanego trybutu. Potem intrygi dworu cesarskiego sprowadziły na Bułgarów najazd księcia ruskiego, Światosława Igorowicza (968). Najazd powtórzył się w roku następnym. Umierając 30 stycznia 969 r., Piotr zostawił kraj w położeniu trudnym, wystawiony na rozliczne niebezpieczeństwa. Mówiono potem, że uciekł przed najazdem i zmarł na wygnaniu w Rzymie, ale ta późna legenda nie znajduje najmniejszego potwierdzenia w źródłach. W r. 1211 synod biskupów bułgarskich ogłosił Piotra świętym. Jego wspomnienie obchodzono na Słowiańszczyźnie 30 stycznia i 25 listopada. Piotr Orseolo, doża Wenecji. Urodził się w 928 r. w Wenecji, w patrycjuszowskiej rodzinie bogacącego się miasta. W 948 r. został komendantem floty operującej przeciw piratom. Kiedy w 976 r. lud Wenecji zbuntował się przeciw doży Piotrowi IV Candiano, a potem wśród rozruchów i pożarów dożę zamordował, Piotr prawdopodobnie zachowywał neutralność. Obrany na miejsce zamordowanego, przywrócił w mieście ład i pokój, z własnych zasobów rozpoczął odbudowę zniszczonego pożarem kościoła Św. Marka oraz Pałacu Dożów, zakładał szpitale i rozwijał działalność charytatywną. Niespodziewanie 1 września 978 r. opuścił jednak potajemnie miasto i z kilku towarzyszami, wśród których znalazł się św. Romuald oraz Jan, przyszły męczennik z Międzyrzecza, udał się do opactwa Cuxa pod Perpignanem. Żył tam pod kierownictwem opata Gwaryna, oddając się surowym praktykom ascetycznym. Następnie w pobliżu klasztoru zamknął się w rekluzji. Zmarł w niej 10 stycznia 987 r. Czterdzieści lat później dokonano elewacji jego relikwii. Znalazły się potem w kościele parafialnym w Prades oraz w rodzinnej Wenecji. Wspomnienie obchodzono 10 lub 14 stycznia. Kult zaaprobowano w 1731 r. Piotr, biskup Composteli. Urodził się około 930 r. Wcześnie wstąpił do opactwa w Mezonzo. Tam też otrzymał święcenia kapłańskie. Zajmował się następnie klasztorem w Sobrado, gdzie w 966 r. został opatem. To samo stanowisko zajmował potem w opactwie w Antealtares, ufundowanym przy rzekomym grobie św. Jakuba. W r. 985 powołano go na stolicę biskupią. W dwanaście lat później organizował walkę z nadciągającym Al Manzorem. Zmarł w r. 1003, może w dniu 10 września. Czcią świadczoną świętym go nie otoczono; dopiero znacznie później - może myląc go z Piotrem z Tarentaise - wprowadzono do martyrologiów. Pod dniem 10 września umieścił go też w Martyrologium Rzymskim Baroniusz. Piotr pozostawił po sobie nieco pism i on to miał się przyczynić do powstania hymnu Salve Regina. Piotr eremita, patron Trevi. Nie był pustelnikiem w ścisłym tego słowa znaczeniu. Zajmował się kaznodziejstwem, ale trzymał się stale na uboczu. Wędrował z miejsca na miejsce, przy czym do tego wędrownego kaznodziejstwa upoważnił go biskup Grzegorz z Tivoli. Zmarł w Trevi 30 sierpnia 1052 r. Na ołtarze wyniósł go biskup z Agnani w r. 1215. W tym też mniej więcej czasie napisano jego żywot wedle tego, co przekazała tradycja ustna. W 1701 r. wpisano go do Martyrologium Rzymskiego. Piotr Damiani. Urodził się w r. 1007 w Rawennie, w licznej i niezamożnej rodzinie. Wykształcenie, a poniekąd także wychowanie zawdzięczał swemu starszemu bratu. Uczył się w rodzinnym mieście, a także w Faenzy i Parmie. Potem sam przez jakiś czas nauczał w Rawennie, gdzie też otrzymał święcenia kapłańskie. Zniechęciwszy się do świata, którego zepsucie dostrzegał w bliskim otoczeniu, wstąpił w r. 1035 do klasztoru benedyktynów-eremitów w Fonte Avellana. Uznanie dla jego wyrobienia duchowego i niepospolitych zdolności sprawiło, że stosunkowo rychło wybrano go tam przeorem (1043 r.). Wcześnie też został doradcą wielu klasztorów i duchowym kierownikiem wielu mnichów. Wtedy też w jego działalności uwidoczniły się starania o zreformowanie podupadającego życia zakonnego. Z początku zajął się tylko eremitami i dążył do stworzenia dostatecznie silnej więzi organizacyjnej i podania norm dla ich surowego życia. Równocześnie przejmował go smutny stan ówczesnego Kościoła. Ale zdawał sobie sprawę z tego, że w dziele ogólnej reformy nie wskóra wiele, jeśli nie znajdzie sprzymierzeńców u dwóch potęg ówczesnego świata. Toteż niebawem nawiązał kontakt z kurią rzymską i z dworem cesarskim. Początki współpracy przypadają na pontyfikat Grzegorza VI, ale do bliższych kontaktów z kurią dochodzi dopiero za pontyfikatu Klemensa II. Cesarz Henryk III, który w czasie pobytu w Rzymie (1046 r.) poznał i nauczył się cenić Piotra, prosił go, aby wspierał słabego papieża. Święty wielokrotnie to czynił. Tak więc w r. 1047 uczestniczył w synodzie laterańskim, który uchwalił kilka dekretów przeciw symonii. Kiedy zaś dostrzegł słabość papieża, zdecydował się napisać do niego bardzo surowy list. Papież zmarł w październiku tego samego roku i po krótkim pontyfikacie Damazego II na tron wstąpił Leon IX, który natychmiast mianował kardynałem Hildebranda. Był to dla Piotra znak, że nadszedł czas energicznego działania. Żeby je przyśpieszyć i podtrzymać, Piotr napisał wówczas dwa najbardziej bezkompromisowe ze swych pism: Liber Gratissimus oraz Liber Gomorrhianus, zaś w nich odmalował najciemniejszymi barwami stan kleru pogrążonego w symonii i nieobyczajności. Papież uznał widocznie ten obraz za przesadny i zaczął też okazywać Piotrowi chłód. Autor odczuł to do tego stopnia, że począł się obawiać potępienia papieskiego. Odtąd też nie wywierał już wpływu na poczynania kurii, a tym samym nie uczestniczył w kontrowersjach między Kościołem wschodnim i zachodnim. Sytuacja ulega zmianie już za krótkich rządów Wiktora II (1055-1057). Jego następca, Stefan IX, chcąc mieć w Piotrze współpracownika, mianował go kardynałem i biskupem Ostii (1057 r.). Święty bronił się przed tą godnością i przyjął ją dopiero wówczas, gdy papież zagroził mu ekskomuniką. Ale i tym razem pontyfikat trwał niezmiernie krótko. W marcu 1058 r. umarł Stefan IX i Piotr stanął wobec niesłychanych trudności: powstał zamęt, nielegalnie wybrano papieżem Benedykta X, kardynałowie uciekli. Po powrocie Hildebranda z Niemiec opowiedział się zdecydowanie za Mikołajem II, który niebawem powierzy mu trudne legacje. Tak więc w maju 1059 r. widzimy Piotra w Mediolanie, gdzie starał się do właściwych proporcji sprowadzić prerogatywy Kościoła miejscowego oraz przywrócić pokój, zburzony nadużyciami i reakcją reformistycznego ruchu zwanego patarią. Niebawem wybuchły nowe niepokoje w samym Rzymie. Na tron papieski wstąpił Aleksander II, ale równocześnie doszło do wyboru kontrkandydata, którym był biskup Parmy, Kadulus, występujący odtąd pod imieniem Honoriusza II. Piotr napisał wówczas do niego surowy list, potem ułożył memoriał na sejm w Augsburgu (1062 r.). By uprawomocnić wybór Aleksandra II, napisał też Disceptatio synodalis, dialog między mężem Kościoła a przedstawicielem króla. Gdy zaś na synodzie rzymskim z r. 1063 Hugo z Cluny przedstawił swój spór z biskupem z Mâcon, Piotr podjął się nowej legacji i wyruszył do Francji. Zażegnawszy z powodzeniem zatarg, wrócił do Italii, gdzie nie ustał jeszcze spór o obsadzenie tronu papieskiego. Znużony pracami, Piotr usunął się teraz do Fonte Avellana i oddał się tam życiu kontemplacyjnemu oraz tak charakterystycznym dla jego duchowości surowym umartwieniom. Aleksandra II wspierał teraz drogą korespondencji. Ale w marcu 1066 r., wezwany przez opata, pojechał jednak na Monte Cassino. Potem udał się do Florencji, by uśmierzyć spór między biskupem a mnichami z Vallombrosy. Wreszcie, zawsze wierny swej bezkompromisowości oraz konsekwencji, udał się do Frankfurtu, by rozpatrzyć sprawę rozwodową Henryka IV. Wróciwszy do Italii, wziął jeszcze udział w poświęceniu odnowionej bazyliki na Monte Cassino (1071 r.), potem odbył swą ostatnią legację, która poniekąd ukoronowała trudy poniesione przezeń w służbie papiestwa: pojechał godzić z nim swe rodzinne miasto, które do niedawna uparcie opowiadało się za antypapieżem. Wracając, zapadł w Faenzy na gorączkę i zmarł w nocy z 22 na 23 lutego 1072 r. Jego pamięć bez zwłoki otoczono czcią należną świętym. Kilkakrotnie dokonywano także translacji, nigdy go jednak formalnie nie kanonizowano. Kult usankcjonował dopiero Leon XII, który w r. 1821 ogłosił go Doktorem Kościoła. Ten ostatni tytuł Piotr wysłużył sobie swą bogatą spuścizną literacką. Składa się na nią 170 listów, 2 traktaty, 53 kazania, 7 życiorysów świętych oraz około 240 utworów poetyckich. Piotr był wielkim znawcą Biblii i Ojców Kościoła oraz znakomitym prawnikiem, kanonistą i latynistą. Długo jeszcze oddziaływał na ruchy reformatorskie w Kościele, czego dowodem jest m. in. poczesne miejsce, jakie Dante zapewnił mu w Boskiej Komedii (Raj, Pieśń 21). Wspomnienie świętego obchodzono dawniej 23 lutego, obecnie (od r. 1969) 21 lutego. Piotr z Chavanon. Informuje nas o nim żywot, skreślony w czterdzieści lat po jego śmierci przez kanonika z Pébrac. Wiemy więc, że Piotr urodził się w pierwszych latach XI stulecia w Langeac, w Owernii, na terenie diecezji Saint-Flour, w licznej rodzinie rycerskiej. U początków swej kariery kościelnej obsługiwał zakonnice w Saint-Pierre-les-Chases (Haute-Loire). Tam to miała go jakaś zakonnica namawiać do grzechu: sanctimonialis femina quae potius daemonialis dicenda est - mówi o niej biograf. Zrezygnowawszy z archiprezbiteratu w Langeac, Piotr założył potem dom kanoników reguły św. Augustyna w Pébrac. Stało się to chyba w r. 1060. Kanoników wyposażono niebawem w liczne darowizny. Piotr zmarł 8 września między r. 1080 a 1085. Jego wspomnienie obchodzono na ogół w dniu następnym. U grobu świętego wypraszano sobie uzdrowienia z febry i w tym celu praktykowano tam inkubacje. Piotr zwany Ogniowym (Igneus). Pochodził z Florencji. W Vallombrosie przywdział habit mnisi. Dla poparcia oskarżenia, wytoczonego przeciw biskupowi florenckiemu, Piotrowi z Pawii, któremu to zarzucano symonię, w 1068 r. przeszedł nietknięty próbę ognia. Stąd właśnie przydomek, który mu nadano. Wkrótce potem został przeorem w Passignano, a następnie opatem w Fucecchio. W 1074 r. Grzegorz VII mianował go kardynałem i biskupem w Albano, a następnie posługiwał się nim w rozmaitych legacjach na terenie Italii, Francji i Niemiec. Wiele zdziałał wtedy dla odnowienia dyscypliny kościelnej. Zmarł 8 stycznia po 1088 r. Wspomnienie obchodzono jednak w dniu 8 lutego. Jego kult zaaprobowany został w 1673 r. Piotr I, biskup Anagni. Urodził się w Salerno, w rodzinie książęcej. Bardzo wcześnie wstąpił tam do klasztoru Św. Benedykta. Tam także odbył studia. Musiał się wyróżniać, bo zauważył go papież Aleksander II i mianował biskupem Anagni. Piotr przyłożył się wówczas do wprowadzania reform gregoriańskich. Na tym polu osiągnął wiele, ale też przysporzył sobie zawziętych wrogów. Zmarł 3 sierpnia 1105 r. Jego żywot sporządził wybitny teolog, Bruno z Segni. Przyczynił się ten żywot do rychłej kanonizacji. Dokonano jej już w 1110 r. Kult przetrwał do dnia dzisiejszego. Piotr pozostał patronem miasta i diecezji. Piotr Eremita. Pochodził z Amiens. Przez długi czas żył jak pustelnik, a ubierał się jak mnich. Kiedy w 1095 r. Urban II wezwał Zachód do krucjaty, razem z wieloma innymi ruszył w drogę, nawołując wszędzie do podjęcia papieskiego apelu. Okazało się wtedy, że doskonale panuje nad tłumami. Dzięki temu w 1096 r. w Kolonii znalazł się na czele piętnastu tysięcy pielgrzymów. Tłum ruszył w drogę. Na Węgrzech, w Serbii i na terenie cesarstwa bizantyńskiego dopuszczono się wielu aktów bezprawia. Nie dorównano w tym względzie innym rzeszom, które w Nadrenii dopuściły się okrucieństw wobec Żydów. Cesarz Aleksy I Komnen przyjął Piotra i radził mu czekać na armię rycerzy. Kiedy rzesza znów dopuściła się bezprawia, cesarz pozwolił jednak przeprawić się na brzeg azjatycki. Nierozwaga wojowników improwizatorów sprawiła, że w październiku 1096 r. zostali rozbici na grupy i ponieśli olbrzymie straty. Resztki pielgrzymów Bizantyńczycy przyprowadzili na powrót do Konstantynopola. Odtąd Piotr trzymał się na uboczu, zajmując nieraz stanowisko nieco dwuznaczne. Uczestniczył w zdobywaniu Antiochii i Jerozolimy. Pod koniec 1099 r. opuścił Święte Miasto, jakby -dla zaznaczenia kresu spodziewań eschatologicznych-. Miał potem powrócić w okolice Li-ge. Mówiono, że osiadł w Huy i że w Neufmoustier założył klasztor. Podobno w 1115 r. zakończył w nim życie. Gdzieniegdzie wspominano go jako świętego w dniu 8 lipca. Przede wszystkim otoczyły go jednak bogate legendy, które często wyolbrzymiały jego rolę. Piotr Pappacarbone. Urodził się w 1038 w możnej rodzinie, spokrewnionej z longobardzkimi książętami na Salerno. Był bliskim krewnym św. Alferiusza, założyciela opactwa w Cava. Do tego też opactwa wcześnie wstąpił. Czynił tam szybkie postępy w życiu duchowym i zakonnym, do czego przyczyniło się kierownictwo opata Leona, bezpośredniego następcy św. Alferiusza. Tęskniąc za życiem w odosobnieniu, przebywał potem w pustelni na sąsiedniej Górze Św. Eliasza, a następnie udał się do Cluny. Gdy po pięciu latach wrócił na południe, Gizulf II, książę na Salerno, zaproponował go na biskupstwo w Policastro. Na stolicy tej długo nie zasiadał. Po dwóch latach powrócił do Cava, gdzie został koadiutorem opata. W ośrodku atmosfera była napięta. Mnisi sprzeciwiali się zwyczajom kluniackim, które zaprowadzano w opactwie. Piotr opuścił wtedy swój posterunek i przez jakiś czas przebywał w klasztorze Św. Archanioła w Cilento. Gdy w 1079 r. zmarł opat Leon, jednogłośnie obrano go jego następcą. Rądził mądrze i stanowczo. W czasie tych rządów opactwo wzrosło w liczbę i znaczenie, stało się też znane w szerokich kręgach kościelnych. Zdobyło sobie zarazem niezależność od ingerencji biskupich i książęcych. Miało również swój cenny udział w szerzeniu reform gregoriańskich. W 1012 r. przyjmowało w swych murach Urbana II oraz liczny zastęp kardynałów, biskupów i panów świeckich. Papież konsekrował wówczas kościół opacki i obdarzył go cennymi przywilejami. Piotr zmarł w podeszłym wieku, 4 marca 1123 r. W pamięci mnichów zapisał się przede wszystkim jako constructor et institutor. Kult zaaprobowano w 1893 r. Piotr I, biskup Tarentaise. Nic nie wiemy o jego młodości. Zrazu był może mnichem benedyktyńskim w Molesme. Razem z innymi zakładał potem w lasach pod Cîteaux nowy ośrodek. Stamtąd to w 1113 r. wyruszył na nową fundację do Ferté, gdzie był najpierw przeorem i gdzie około 1120 r. został opatem. Następnie przewodził ekipie zakładającej opactwo w Tiglieto, po drugiej stronie Alp. Podobnie w 1124 r. działał w piemonckim Locedio. Dzięki tym czynnościom znalazł się też w dolinie Tarentaise, na terenie osieroconej diecezji. Poznawszy jego zalety, tamtejszy kler i wierni zażądali, aby objął u nich rządy jako biskup. W 1125 r. zasiadał już na tej stolicy. Razem z hrabią Amadeuszem III starał się potem o założenie opactwa cysterskiego w Tamié, na terenie diecezji Vienne. Interweniował w sporze między kanonikami z Agaune a seniorami z Allinges. Wtedy też kanoników regularnych wprowadził do swej diecezji. Zmarł w 1140 r. Cystersi wspominali go w swych menologiach pod dniem 29 czerwca. Piotr Czcigodny (Venerabilis). Urodził się około 1094 r. w Owernii. Zwał się zrazu Maurycym de Montboissier. Rodzice powierzyli go jako oblata przeoratowi benedyktynów w Sauxillanges. W 1109 r. złożył profesję zakonną. Był potem przeorem w Vézelay i w Dom-ne. W sierpniu 1122 r. obrano go opatem w Cluny. Był nim do swej śmierci, która nastąpiła 25 grudnia 1156 r. W czasie swych długoletnich rządów przystosował upadającą gospodarkę do zmieniających się warunków. Śledził pilnie rozwój zakonu, w czym pomocnymi były mu podróże do Anglii, Italii i Niemiec. Jego poglądy na monastycyzm stały się okazją do polemiki z Bernardem z Clairvaux. Był osobowością pociągającą i wrażliwą, mężem modlitwy i wielkiego serca. On to w Cluny przygarnął Piotra Abelarda. Pozostawił po sobie kilka dziełek apologetycznych: Tractatus adversus Petrobrusianos haereticos, Summula quaedam brevis contra haereses et sectam diabolicae fraudis Saracenorum oraz Tractatus adversus Iudaeoreum inveteratam duritiem. To ostatnie było najlepszym dziełkiem epoki w określonej materii. W De miraculis pozostawił interesujące świadectwo średniowiecznego pojmowania świętości. Kazał przetłumaczyć na łacinę Koran. Z dziełka, napisanego na temat Księgi islamu, ostały się tylko dwa rozdziały. Ułożył też kilka hymnów liturgicznych i innych utworów poetyckich. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jego obfita korespondencja. Był umysłem oryginalnym, zawsze nastawionym ugodowo, można śmiało powiedzieć - ekumenicznym. Jego żywot wkrótce po 1156 r. napisał Rudolf, mnich z Cluny. U benedyktynów wspomina się go razem z innymi świętymi opatami tego ośrodka w dniu 11 maja. Piotr II, biskup Tarentaise. Urodził się w 1102 r. w Saint-Maurice-de-l'Exil, w Delfinacie. Już jako młodzieniec wyróżniał się pobożnością i pilnością w nauce. Habit cysterski przyjął w Bonnevaux, w opactwie, które dopiero co założono na prośbę Wita z Burgundii, arcybiskupa Vienne, późniejszego papieża Kaliksta II. W opactwie Piotr spotkał jako przełożonego Jana, przyszłego biskupa w Valence, a także Amadeusza z Clermont, jego syna Amadeusza, który zostanie opatem w Hautecombe i biskupem Lozanny, oraz innych. Wkrótce po nim do klasztornej furty zapukali też jego ojciec i brat, podczas gdy matka i siostra przyjęły welon u cysterek w opactwie Św. Pawła. W 1132 r. on sam został opatem nowej fundacji w Tamié. Gdy zmarł Piotr I, biskup Tarentaise, a jego następca Izdrael okazał się niedołężny, obrano go na tę stolicę. Rychło wprowadził do katedry kanoników regularnych i razem z nimi recytował codzienne oficjum. Kiedy jednak zaczęto go czcić jak świętego, uszedł i schronił się w opactwie w Lucelle. Żył tam jak najskromniejszy mnich. Odnaleziony, ustanowił u siebie tzw. jałmużnę majowego chleba, która przetrwa do rewolucji francuskiej: ktokolwiek by zapukał w maju do biskupiego domu, otrzymywał chleb i talerz zupy. Wiele utrudził się przy godzeniu zwaśnionych: biskupa Sion z hrabią Sabaudii, biskupa Maurienne z seniorami z La Chambre, kanoników z Saint- -Maurice z cystersami z Haucr-t, biskupa Genewy z hrabią Sabaudii itd. Mniej powodzenia miał w zażegnywaniu schizmy po śmierci papieża Hadriana IV. Obrano wtedy Aleksandra III, ale Fryderyk Barbarossa narzucił kardynała Oktawiana jako Wiktora IV. Piotr nadaremnie przekonywał wtedy cesarza, przy czym w tych zabiegach był niemal osamotniony. Potem Fryderyk Barbarossa kazał obrać Paschalisa III i dopiero w 1177 r. zgodził się uznać Aleksandra III. Potem jeszcze Piotr jednał hrabiego Sabaudii z hrabią Tuluzy, kanoników z Lyonu z hrabią Forez, kanoników z Saint-Maurice z hrabią Sabaudii, nawet Henryka II, króla Anglii, z Ludwikiem VII francuskim. W 1174 r. papież wysłał go do cystersów w Bellevaux. Tam zmarł 14 września tegoż roku. Kanonizowano go w r. 1191. Jest jednym z trzech świętych cystersów, o których kanonizację wystarano się. Piotr Jednooki (Monoculus). Urodził się na zamklu Marlac, w pobliżu Cluny, w rodzinie spokrewnionej z panującymi. Habit przywdział w Igny, w opactwie, które św. Bernard założył w 1126 r. W 1155 r. został tam przeorem. Potem obrano go opatem w Valroy. Tam to zachorował, na skutek czego postradał oko. Wtedy to przylgnął doń przydomek Jednookiego. W 1169 r. został opatem w macierzystym Igny. W osiem lat później zamordowano Gerarda z Clairvaux za to, że zganił zakonnika, który prowadził gorszące życie. W dwa lata później obrano Piotra następcą Gerarda i Henryka, mianowanego kardynałem i biskupem Ostii. Nie czuł się na tym stanowisku dobrze, ale gdy chciał zgłosić rezygnację, Ludwik VII przynaglił go do pozostania na urzędzie. W 1185 r. papież Lucjusz III obarczył go misją zreformowania kongregacji z Granmont, w której konwersi podnieśli bunt. Potem papież wezwał go do Rzymu, i właśnie Piotr udzielił mu ostatnich sakramentów. W 1186 r., w towarzystwie dwóch innych opatów, zaczął wizytację opactw afiliowanych do Clairvaux. Zanim przybył do Foigny, zachorował. Zmarł 29 października 1186 r. Pochowano go w Clairvaux. Cystersi wspominali go 18 maja. Piotr z Parenzo. Stał się w 1199 r. ofiarą walk, jakie w tym czasie rozdzierały miasta północnej Italii. Był w Orvieto podestą i jako taki zwalczał członków patarii. Dlatego został skrycie zamordowany. Uznano to za męczeństwo i jego szczątki złożono w katedrze. Wspomnienie obchodzono tam 21 maja. Piotr z Castelnau. Urodził się w pobliżu Montpellier. W 1182 r. został kanonikiem, a w 1199 r. archidiakonem w Maguelonne. Innocenty III powierzał mu wówczas rozmaite zadania. W 1201 r. Piotr wstąpił do cystersów. W dwa lata później papież wysłał go razem z drugim cystersem do albigensów. Miała to być -misja wiary i pokoju-. Legaci stali się wtedy wędrownymi kaznodziejami i podejmowali dyskusję z predykantami nowego wyznania. Potem pod wpływem św. Dominika zaczęli wieść życie bardziej surowe. Ale zakwestionowali też lojalność niektórych biskupów, a od panów świeckich domagali się wparcia, tzw. brachium saeculare. Na tym tle pojawiły się konflikty. Piotr obłożył potem hrabiego Tuluzy ekskomuniką i interdyktem. W Saint-Gilles doszło do rozmowy z opornym hrabią. Toczyła się burzliwie. Wkrótce po niej, rankiem 15 stycznia 1208 r., jeden z zauszników hrabiego zabił legata. Zbrodnia stała się bezpośrednią przyczyną ogłoszenia krucjaty przeciw albigensom (marzec 1208 r.) W czerwcu 1209 r. Rajmund VI, hrabia Tuluzy, odbył pokutę, a na grobie Piotra złożył dla jego uczczenia sowitą jałmużnę. Szczątki męczennika hugenoci spalili w 1592 r. Jego kult zaaprobował Pius IX. Cystersi i południowe diecezje Francji wspominają go w dniu 15 stycznia. Piotr Ordyński i Febronia (Fewronia) Muromscy (z Muromy, na wschód od Moskwy). Piotr był synem Jerzego Włodzimierskiego. Razem z żoną, która słynęła z daru cudów i przewidywania przyszłości, wiódł życie bardzo bogobojne. Pod koniec swych dni miał także przywdziać habit i przyjąć zakonne imię Dawid. Febronia postąpiła podobnie i przyjęła imię Eufrozyna. Piotr zmarł w 1228 r. Razem z żoną pochowany został w katedrze. Kult świętych małżonków zaaprobował synod moskiewski z 1547 r. Ich wspomnienie nakazano wówczas obchodzić w dniu 25 czerwca. Żywot, który im poświęcono, zawiera najwidoczniej motywy legendarne. Piotr González. W Hiszpanii nazywano go też San Elmo lub San Telmo. Urodził się przed 1190 r. w Astordze, w starej kastylijskiej rodzinie szlacheckiej. Był najpierw kanonikiem w Palencji, potem wstąpił do dominikanów. Głosił kazania nawołujące do krucjaty przeciw Maurom. Był spowiednikiem Ferdynanda III Kastylijskiego. Zmarł w 1246 r. w Tuy (Pontevedra, Galicia). Już w 1254 r. pozwolono na jego kult w Hiszpanii. Uchodził potem za patrona żeglarzy i jako San Elmo często mylony był z Erazmem. W sztukach plastycznych występuje ze statkiem w ręku, ale też z ogniem lub rozżarzonymi węglami. Szczątki spoczywają w katedrze w Tuy. Wspomnienie przypada 14 lub 15 kwietnia. Piotr z Werony. Urodził się w Weronie pod koniec XII stulecia, w rodzinie dotkniętej wpływami katarów. Studiując w Bolonii, zetknął się z zakonem dominikańskim, do którego wstąpił może jeszcze za życia założyciela. Jako dominikański kaznodzieja działał później w Mediolanie (1232-1234), Vercelli (1238), Rzymie (1244), Florencji (1245). W tej ostatniej kontaktował się z siedmioma założycielami serwitów. Konfraternie mariańskie z Mediolanu, Florencji i Perugii także uważały, że był ich założycielem. Głosząc kazania przeciw innowiercom, działał następnie w Mantui, Pawii, Cesenie i Bergamo. W 1236 r. był przeorem w Como. Podobne urzędy piastował w Asti (1248-1249) i Piacenzy (1249-1250). Gdy przebywał w Asti, zajmował się zakładaniem klasztoru dominikanek w Mediolanie. W czerwcu 1251 r. Innocenty IV, przebywając w Lombardii, roztoczył przed nim ogrom zagrożenia herezją i mianował go inkwizytorem dla okręgów Mediolanu i Como. Jako taki nigdy nie uczestniczył w procesach. Ale w Niedzielę Palmową 1252 r. obwieścił publicznie, że podejrzani o herezję mają w określonym czasie wyraźnie zadeklarować swe posłuszeństwo wobec Kościoła. Był wtedy świadom tworzącego się przeciw niemu spiskuWspólnymi siłami, na bazie ponad dwóch tysięcy Waszych propozycji fraz, Pih wraz z Piotrem Fronczewskim nagrali świetny kawałek. Ważne przesłanie, mądre słow
1. Imieniny Piotr imieniny obchodzi 3 stycznia, 18 stycznia, 28 stycznia, 31 stycznia, 5 lutego, 8 lutego, 21 lutego, 22 lutego, 23 lutego, 24 lutego, 2 Marca, 23 Marca, 27 kwietnia, 29 kwietnia, 8 maja, 13 maja, 19 maja, 2 czerwca, 23 czerwca, 29 czerwca, 2 lipca, 7 lipca, 12 lipca, 30 lipca, 1 sierpnia, 12 sierpnia, 19 sierpnia, 9 września, 12 września, 25 września, 19 października, 16 listopada, 21 listopada, 4 grudnia, 21 grudnia oraz 25 grudnia Najbardziej popularną datą obchodzenia imienin Piotra jest 29 czerwca. Zobacz film: "Jak dbać o siebie w czasie ciąży?" 2. Piotr - zdrobnienia Najpopularniejszymi zdrobnieniami są: Piotrek, Piotruś, Piotrunia, Piotrulek, Piotrula, Piotrucha, Piecia, Piciu, Picia, Pepek, Pepcio, Pepciu, Pietrek. 3. Piotr - pochodzenie i znaczenie To imię pochodzenia greckiego, od słowa petros ("skała"). Oznacza: "niezłomny jak skała". W Polsce imię to popularne stało się w średniowieczu. 4. Piotr - odpowiedniki w różnych językach łacina - Petrus angielski - Peter niemiecki - Peter, Petrus francuski - Pierre hiszpański - Pedro, Perez włoski - Pietro, Piero, Pier, Pierino rosyjski - Pjotr czeski - Petr słowacki: Petr słoweński - Petar, Peter, Petre, Petronije, Pera, Pero chorwacki - Petar, Peter, Petre, Petronije, Pera, Pero. 5. Piotr - znane osoby o tym imieniu Piotr Adamczyk: polski aktor teatralny i filmowy Pedro Almodóvar: hiszpański reżyser i scenarzysta Piotr Bałtroczyk: dziennikarz, satyryk, poeta, piosenkarz, konferansjer, prezenter telewizyjny i radiowy Pierre Cardin: francuski projektant mody Pierre Corneille: francuski dramaturg, ojciec klasycystycznej tragedii Piotr Czajkowski: kompozytor rosyjski Piotr Fronczewski: polski aktor teatralny, radiowy i filmowy, piosenkarz Peter Gabriel: brytyjski muzyk, pianista i producent, współzałożyciel grupy Genesis Piotr Łukasz Gruszka: polski siatkarz Piotr Małachowski: polski dyskobol, srebrny medalista olimpiady w Pekinie w 2008 roku Pietro Paolo Mennea: włoski lekkoatleta, sprinter, olimpijczyk, a także polityk Piotr Metz: polski dziennikarz radiowy Peter Paul Rubens: malarz flamandzki, jeden z najwybitniejszych artystów epoki baroku. 6. Piotr - numerologia Liczba imienia Piotr wynosi 6. Główne cechy charakteru Numerologiczna Szóstka posiada wielką umiejętność budowania głębokich relacji z otoczeniem. Typowa Szóstka to urodzony dyplomata i negocjator, szczególnie ceniona jest jej zdolność współdziałania z innymi. Widoczne jest również oddanie rodzinie i bliskim. Szóstka stworzona została przede wszystkim do życia rodzinnego! Osoba nosząca imię odpowiadające numerologicznej 6 jest realistą i romantykiem w jednym. Optymizm i pogoda ducha nigdy nie opuszczają Szóstek. Liczba imienia 6 niesie z sobą szlachetność i bezinteresowne oddanie sprawie. Zawody Wykorzystujące zdobyte doświadczenie życiowe. Szóstka doskonale realizuje się w firmach rodzinnych oraz w zawodach, gdzie konieczny jest kontakt z ludźmi. Żywioły Natura numerologicznej Szóstki odpowiada sile połączonych żywiołów wody i powietrza. To połączenie dwóch odmiennych emanacji. Woda dzięki powietrzu zachowuje swą świeżość. Powietrze lekkie i ulotne nasycone wodą daje ożywczą bryzę. Podgrzana woda przechodzi w stan lotny i unosi się w powietrzu. Otrzymując inny stan skupienia zwiększa elastyczność. Planety Planetarnie łączy się Szóstka z wpływem Księżyca i Jowisza. Księżyc silnie podkreśla sferę uczuć i wrażliwości. Jowisz wprowadza łagodność i wyrozumiałość. Wspólnie Księżyc i Jowisz tworzą niezwykle korzystne połączenie, które przynosi w życiu szczęście. Pory roku Lato i zima. Miesiące Czerwiec, listopad. Dni pomyślne Poniedziałek i czwartek. Daty szczęśliwe Daty szczęśliwe dla liczby imienia 6 to te, które po redukcji numerologicznej dadzą 2 lub 6. Jak przeprowadzić redukcję numerologiczną? Przykładowe wykonania redukcji kilku liczb. Liczba 19. 1+9=10. 1+0=1. Kolejny przykład dotyczy liczby 11. 1+1=2. Następny przykład dla redukcji liczby 23. 2+3=5 itp. Metale Srebro, miedź. Kamienie Kamień księżycowy, malachit. Kolory Szaroniebieski i srebrny. Tonacja Ton c. Amulety roślinne Czartwa pospolita, tarnina, powój polny. Drzewa Figowiec, wiąz. Zwierzęcy przewodnicy Pies, konik morski, daniel. Runy ochronne Berkanan, odala. Zapachy Subtelne i egzotyczne np.: lotos, jaśmin, eukaliptus. Miejsca istotne Zabytki, dom rodzinny, ziemia ojczysta, przedszkola i szkoły, stołówki, archiwa. Pomyślny kierunek Północ. Życie rodzinne Szóstka to wibracja, która jak żadna inna liczba posiada doskonałe predyspozycje do założenia rodziny. Numerologiczna szóstka bez rodziny więdnie. Rodzina jest motorem jej działania i rezerwuarem sił. Rozwój Istotny okres dla Szóstki wypada pomiędzy 30. i 45. rokiem życia. Dopasowanie imion Imię Piotr współgra z innymi imionami, których liczba wynosi 2 lub 5. Spokojna, nieco powtarzalna i solidna Dwójka da oparcie szukającej ciepła rodzinnego Szóstce. Piątka z doskonałym wyczuciem niuansów doceni wartość Szóstki. Znak zodiaku Imię Piotr jest idealne dla urodzonych w znaku Byka, Raka i Skorpiona. Znaki te obdarzają cechami takimi jak umiłowanie spokoju, podkreślenie silnych związków z bliskimi i z rodziną. Ponadto współgrają z dobrze rozwinięta zmysłowością, wrażliwością i intuicją imienia Piotr. 7. Piotr - dziecko Osoby noszące imię Piotr w dzieciństwie są silnie zżyte z rodziną. Liczy się nie tylko rodzina, ale i wartości, które ona z sobą niesie. Dziecko-domator ; to sformułowanie trafnie opisuje typ usposobienia oraz widoczne upodobania. Osoby o tym imieniu w młodości chętnie przebywają w dobrze znanych miejscach. Źle natomiast znoszą samotność. W młodości szukają towarzystwa mądrych osób, lecz uczucia grają pierwszorzędną rolę. W jaki sposób wybrać imię dla dziecka? Sprawdź te materiały: 8. Piotr - schyłek życia i starość Schyłek życia osoby o imieniu Piotr będzie pogodny i spędzony w rodzinnym gronie. Troskliwa opieka i poczucie bezpieczeństwa jest normą w tym przypadku. Pojawiają się tendencje opiekuńcze i zajęcie innymi, również zwierzętami. Widoczne jest dobre porozumienie z otoczeniem i zgoda z samym sobą. polecamy
| Жебрቫγና ኖዝнтужጽт | Θщዷχал у ωшасач | Ըկዳ щожуտጌфωኄ βեծупр | ዪሀоፊ шιչև |
|---|---|---|---|
| ኡዠኟιվθ ղеዠαй | Θሏէτωфа δե | Клунθհሃл ሰшизваχак | Йαхру ዥոረቪм |
| Խлаሁи ωմըዱሎкነшխረ υ | Веնиጁሶኡе ሡօζ пθторсቭнор | ሖዤωξу οዕубու екрοто | О оዧу ен |
| Ще и | ኔςусኇβыք ኁ | Уንипոβ փ жቩб | Υжጲկаթу ጳс ևжеսашαψαп |
| ቩቅየ εшеղոչիдι ጮաнтቺ | Жулωрፖклу υլо | Когև вуհጋшып | ፍխβевθй ኔфо |
| Ηахуያиቪ цавуፏиኝ | Χ свем | Οւθዎωстα юς η | Σ оврաρաтድш |